2025.05.24__WARTOSŁAW-BIEZDROWO-WARTOSŁAW__12km

OGÓLNOPOLSKIE SPOTKANIE I SZKOLENIE OPIEKUNÓW SZLAKU
NA DRODZE ŚW.JAKUBA

Jeśli, pomyślałby Ktoś, że pospaliśmy sobie dzisiaj dłużej niż zwykle (przecież mamy fazę urlopową) to od razu rozwiewamy tą kwestię. Nic z tych rzeczy. Wstaliśmy razem „z kurami” by lepiej poznać Lubuską jakubową nitkę, na której to stanęliśmy wczoraj, po raz pierwszy w naszej ośmioletniej, caminowej historii…

W miejscowości WARTOSŁAW nitka szlakowa rozchodzi się w dwóch kierunkach. Jeden z nich prowadzi prosto do Sierakowa, bez potrzeby przekraczania koryta rzeki Warta. Poszliśmy nią kawałek i zeszliśmy sobie w kierunku Jeziora Pożarowskiego, gdzie znajduje się miejscowe kąpielisko.
Tu właśnie zjedliśmy pierwsze, sobotnie śniadanie.

Druga ścieżka pielgrzymowania łączy się z opcją przedostania się na drugą stronę rzeki Warty. Gdybyśmy dzisiaj pielgrzymowali dalej, to chyba mielibyśmy tylko tą pierwszą opcję do wyboru, bo nad brzegiem rzeki, przy promie nie było nikogo oprócz dwojga ciekawskich pielgrzymów ze Śląska.
Szkoda, bo wg dostępnych rozkładów i miejscowych tablic, powinniśmy również dzisiaj mieć możliwość przepłynięcia promem przez Wartę.
Do hotelu wróciliśmy po prawie siedemdziesięcio-minutowym spacerze, by przy kubku gorącej kawy zjeść sobie sobotnie, drugie śniadanie.
Rozpusta urlopowa na maxa.

O godzinie dziesiątej, rozpoczęło się spotkanie na które do Wartosławia przyjechaliśmy. W gronie kilkunastu opiekunów szlaków jakubowych z Polski (raczej nasz duet ze Śląska plus Wielkopolska i Dolny Śląsk) omawialiśmy zagadnienia które nas nurtują, związane z przepisami, uprawnieniami oraz sposobami załatwienia wszelkiego rodzaju zgód, czyli ogólnie i w szczegółach rozprawialiśmy o naszych codziennych trudach a z drugiej strony, przyjemnościach związanych z funkcją jaką jest OPIEKUN i ZNAKARZ Dróg św. Jakuba.

Jak to zwykle bywa, szkolenie ma dwie części, bowiem nie da się poznać wszystkiego, siedząc przy stole, popijając kawę i zajadając się pysznymi kanapkami, które przygotował dla nas hotel WARTOSŁAW.

Organizator tego spotkania zaplanował czterokilometrowy odcinek Lubuskiej Drogi św. Jakuba do przebycia, przejrzenia i poprawienia, lub uzupełnienia oznakowania. Jak dowiedzieliśmy się w czasie wędrówki, wszystkie tablice i malowane muszelki miały już swój dwunastoletni staż, przy prowadzeniu pielgrzymów do celu, jakim jest – bez względu jak się idzie – Santiago de Compostela.

To tu, na tym lubuskim fragmencie przekonaliśmy się jak trwałe są znaki fachowo namalowane i rosnące razem z naturą. Jeden z nich załączyliśmy przy wczorajszej relacji.

BIEZDROWO to miejscowość z którą poznaliśmy się wczoraj w raczej mokrych warunkach, więc cieszyliśmy się, że dzisiejsze warunki pogodowe były o wiele piękniejsze, niż wczorajsze.
Kościół Sanktuarium Krzyża Świętego stało dzisiaj dla nas, pielgrzymów szeroko otwarte i przywitał nas ksiądz kustosz Stanisław, który 'krótko” opowiedział nam historię parafii i tej świątyni. Do tego stopnia krótko, że w sąsiadującej świetlicy, czekający na nas posiłek zaczynał już stygnąć.
Ale my, moglibyśmy słuchać tych opowieści nawet kosztem posiłku, było to arcy-ciekawe spotkanie z wieloletnim proboszczem tego miejsca i mieliśmy zapewnienie, że spotkamy się z nim również nazajutrz, gdy przybędzie do Wartosławia odprawić niedzielną mszę w kościele filialnym NSPJ.

„Pierwotna, drewniana świątynia była pod wezwaniem św. Krzyża. Na przełomie XIII/XIV wieku dodano jako patrona św. Mikołaja. W połowie XV wieku wybudowano nowy kościół. Tym razem murowany z jedną nawą w stylu późnogotyckim. Pracom budowlanym nadzorował ówczesny pleban, kanonik poznański, Mikołaj Słupek.
W XVI wieku po znalezieniu dębowej skrzyni, wydrążonego pnia, wypełnionej pokaźną gotówką rozpoczęto budowanie nowej świątyni, która została rozbudowana i odnowiona pod koniec XVIII wieku. Dobudowano wtedy wieżę, co odmieniło wygląd świątyni. Wielki wkład w tym dziele miał ks. Jan Morawski. Pod koniec XIX wieku odrestaurowano i ozdobiono w stylu barokowym. Wtedy też spłonęła wieża kościelna i zajęto się również jej rekonstrukcją. Dobudowano także dwie kaplice, które sprawiły, że kościół nabrał nowego wyglądu – kształt krzyża.” [parafia-biezdrowo.pl]

Skoro w drodze do Biezdrowa pomalowaliśmy niebieskie kwadraty, to wskazane było aby w drodze powrotnej domalować żółte, słoneczne promienie i zostawić w tym miejscu, kolejnemu pokoleniu wędrowców, piękne i kompletne oznakowanie. Każda pomalowana muszla jakubowa sprawiała radość i uśmiech zarówno malujących jak i tych, którzy na drodze stali i we własnych grupach, często kontynuowali rozmowy rozpoczęte jeszcze na hotelowej sali konferencyjnej.

Dużo można by przekazać opisu i wrażeń z takiego dnia, ale najlepiej w nim samemu uczestniczyć, bo tylko taki osobisty udział przekłada się na dalsze funkcjonowanie i dostrzeganie swojej funkcji jako OPIEKUNA SZLAKU Dróg św. Jakuba.

Ten pracowity dzień zakończyliśmy wspólną biesiadą przy grillu.
Jutro czeka na nas kolejny, bardzo ciekawy dzień, zajrzyjcie do nas.
Opowiemy Wam o nim.

BUEN CAMINO !

***

Święta Rita.
Dzisiaj mija dokładnie 125 rocznica kanonizacji MargherIity z Cascii. Dla nas, dziś, ciekawostką może być fakt, że aktu tego dokonał poprzednik (imienny) dzisiejszego następcy św. Piotra, czyli papież Leon XIII.
Centrum kultu św. Rity jest Cascia ze wspaniałą bazyliką i klasztorem. To tam właśnie znajdują się : kryształowy sarkofag Świętej oraz liczne miejsca i pamiątki z nią związane.
Zajrzyjcie do wnętrza tej świątyni, korzystając z linku : https://www.youtube.com/watch?v=qqGBVmoX9EI

Kilka dat z życia Świętej :
1381 – to rok Jej urodzenia (Roccaporena, Włochy),
1443 – w tym roku została obdarzona stygmatem rany na czole,
1450 – Rok Święty i Jej pielgrzymka do Rzymu,
1457 – 22 maja Margherita z Cascii umiera,
1628 – beatyfikacja przez papieża Urbana VIII,
1900 – dokładnie 24 maja na placu św. Piotra w Rzymie nastąpiła Jej kanonizacja.

Dużo więcej dowiecie się o życiu św. Rity zaglądając np. na stronę : https://zyciorysy.info/sw-rita

Dodaj komentarz