
„W 1184 roku, jak potwierdzono to w zachowanych dokumentach historycznych, w dzisiejszej osadzie Stary Olkusz (do połowy XIII w. – miejscu pierwotnej lokalizacji miasta) istniało już probostwo olkuskie. Pierwszą historyczną wzmiankę o miejscowości znaleziono w zobowiązaniu Bolesława Wstydliwego – księcia sandomierskiego i krakowskiego, który w 1257 roku, przenosząc klasztor klarysek z Zawichostu do Skały, obiecał wypłacać na jego utrzymanie dwie grzywny złota rocznie z dochodów za olkuski ołów.
Najstarsze, z odnalezionych w archiwach potwierdzeń posiadania przez Olkusz praw miejskich pochodzi jednak dopiero z 1299 roku kiedy to „Henricus, civis de Ilkusz” ( Henrykowi mieszczaninowi z Ilkusza) pozwolono założyć wieś Zimnodół. Tę datę przyjęto za pierwszy zapis o mieście i z tego względu w 1999 roku hucznie świętowano Siedemsetlecie Miasta Olkusza. Miasto tworzyło czworobok, od czasów króla Kazimierza Wielkiego, otoczony kamiennymi murami obronnymi wyposażonymi w 15 baszt. Do środka można było wjechać bramami – Sławkowską, Krakowską i Wolbromską zwaną też Miechowską lub furtami: Parczewską, Farną lub Żuradzką.
Pod koniec XIV wieku na rynku wzniesiony został (nieistniejący dziś) ratusz, siedziba władz miejskich. W składzie patrycjatu dominowali obywatele pochodzenia niemieckiego.” [umig.olkusz.pl]
Dlaczego zaczynamy dzisiejszy wpis od historii Olkusza?
Odpowiedź znajduje się pod ziemią a dokładnie pod olkuskim Rynkiem, gdzie wraz z grupą Przyjaciół Jakubowych postanowiliśmy rozpocząć ten piękny dzień.
Cały rok na to czekaliśmy, wiedząc, że niedzielne (taki był plan), wrześniowe przedpołudnie, wraz z caminowymi parlamentarzystami, zejdziemy do tych olkuskich podziemi aby poznać bardziej szczegółową historię tego miasta.
Zamiast niedzieli – wyszła sobota, ale i tak w towarzystwie pielgrzymów.
Przez godzinę gościliśmy w Muzeum „Podziemny Olkusz”, gdzie mogliśmy zapoznać się z tą najstarszą jak i tą nieco nowszą historią małopolskiego Olkusza.
Może takimi fragmentami opisu, Was Drodzy Czytelnicy, uda nam się w to miejsce zaprosić? :
„„Srebrna komnata”. Zobaczymy w niej replikę Srebrnego Krzyża Gwarków Olkuskich, którego oryginał znajduje się w olkuskiej bazylice.
W miejscu, gdzie setki lat temu znajdował się miedzuch, znajdziemy korytarz obudowany drewnianymi belkami. Nawiązuje on do olkuskich sztolni, które umożliwiały grawitacyjny odpływ wody z kopalni.” www.podziemnyolkusz.pl

W pobliskiej bazylice św. Andrzeja – dokładnie o godzinie trzynastej – rozpoczęło się nabożeństwo mszy świętej dedykowanej pielgrzymom jakubowym, których, trudno było dzisiaj zliczyć – wstępnie określiliśmy Ich liczbę na półtorej setki. Euforia, mega radość i cud pielgrzymowania – należy poczuć to osobiście – to emocje, które towarzyszyły nam w tej świątyni Roku Jubileuszowego, zwłaszcza że przewodniczył tej mszy świętej biskup diecezjalny ks. Artur Ważny w towarzystwie naszego kapelana ks. Pawła i ks. Marcina z brzeskiej parafii św. Jakuba Apostoła.
Nisko kłaniamy się także księdzu kustoszowi Józefowi z Brzeska (nieobecnemu, niestety w Olkuszu), za wysłanie na to caminowe przejście setki pielgrzymich, brzeskich owieczek.
Drogę Królewską VIA REGIA św. Jakuba z Olkusza do Bukowna opisywaliśmy Wam już wielokrotnie. Szliśmy w różnych konfiguracjach – sami, w kilka lub kilkanaście osób a dzisiaj w kilkaset. Tego się słowami opisać nie da… Piękny las, skąpany w jesiennym słońcu i uśmiechy widoczne na twarzy każdego wędrowca. Nawierzchnia na początku nie specjalnie zachęca do pieszego wędrowania (niestety, nie obyło się bez stłuczeń i skaleczeń) ale sam fakt bezpośredniego kontaktu z naturą jest naszym zdaniem, po prostu bezcenna.
Wiecie, że Was na takie przejścia namawiamy i namawiać będziemy.
A jak już dojdziecie do miejscowości Bukowno, udajcie się do świątyni pw. św. Andrzeja Boboli, by zobaczyć – chyba śmiało możemy powiedzieć : wyjątkowy „obraz” w galerii świętych i błogosławionych.

Z dzisiejszego czytania (Za 2,5-9,14-15) zapamiętaliśmy pytanie „Dokąd idziesz?” i choć od wielu lat wiemy że to nie cel jest najważniejszy (chociaż ważny) bo najważniejsza jest nasza DROGA. A jak często umiemy odpowiedzieć sobie na powyższe pytanie?
Spróbujemy to sprawdzić w naszym małżeńskim gronie w zbliżającym się tygodniu, wrześniowo-październikowym, gdy zabierzemy Was na kolejne, piękne odcinki Królewskiej Drogi VIA REGIA.
***
I jeszcze jedna informacja, na zakończenie tej pięknej soboty.
Dzięki naszemu Patronowi w ubiegłą sobotę zakończyliśmy nawiedzanie kościołów jubileuszowych w Archidiecezji Katowickiej. Sam fakt, że tym ostatnim kościołem była żorska świątynia św. Filipa i św. Jakuba. Dzielimy się z Wami tą informacją, bo jak wiecie, mimo, że kończy się wrzesień, to wciąż jest jeszcze przed nami cały kwartał, by nacieszyć się Rokiem Jubileuszowym i zobaczyć świątynie, których pewnie do tej pory nie dane było Wam poznać.

My też jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa w powyższej kwestii.
Dumni i szczęśliwi jesteśmy z faktu, że udało nam się zrealizować nasz tegoroczny plan – założyliśmy że nasze minimum to odwiedzić trzy diecezje.
Z pomocą św. Jakuba Apostoła, udało nam się ten plan z nadwyżką zrealizować.
BUEN CAMINO !

