
Gdy staliśmy z rana na schodach do jakubowej świątyni w Sączowie, TRZY RAZY w myślach użyliśmy jednego z piękniejszych polskich słów, czyli DZIĘKUJEMY !
Naszemu Patronowi św. Jakubowi Apostołowi podziękować chcieliśmy za miniony, Jubileuszowy Rok i za wszystkie ścieżki po których razem z Nim pielgrzymowaliśmy. A troszkę tych dróg się nazbierało…
Naszym bytomskim Przyjaciołom – Barbarze i Jarkowi, czyli Łazikom – za otrzymany paszport który stał się inspiracją do tegorocznego projektu muszelkowego. Kilka słów o nim poniżej…
Księdzu Piotrowi Górze, sekretarzowi biskupa bielsko-żywieckiego za pomysł wydania wspomnianego paszportu, za artykuły i rozprawy dotyczące sanktuariów diecezjalnych i za aprobatę naszego pomysłu…


„Pielgrzymka to nie to samo, co wakacje… Pielgrzymowanie do sanktuariów jest jednym z najwymowniejszych wyrazów wiary ludu Bożego… Błędem byłoby sądzić, że ci, którzy pielgrzymują, żyją duchowością nie osobistą, lecz masową. W rzeczywistości pielgrzym nosi w sobie własną historię i wiarę, blaski i cienie własnego życia. Każdy człowiek nosi w sercu szczególne pragnienie i szczególną modlitwę. Ci, którzy wchodzą do sanktuarium, od razu czują się jak w domu, mile widziani, zrozumiani i wspierani” – pisał papież Franciszek
Kiedy w połowie roku trzymaliśmy w ręce PASZPORT PIELGRZYMA diecezji bielsko-żywieckiej, mieliśmy przekonanie, że nijak w Roku Jubileuszowym nie będziemy w stanie pogodzić nawiedzania kościołów stacyjnych z tymi, które zostały wyszczególnione w tym wydanym w 2025 roku, paszporcie. Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie mamy ani możliwości mobilnych (ograniczone do autobusowej i kolejowej komunikacji) ani środków finansowych na cotygodniowe wyjazdy niestety nie zdołaliśmy nazbierać.
Zrobiliśmy więc to, co było w naszych możliwościach i z czego jesteśmy ogromnie dumni. W poprzednim (ubiegłorocznym już) wpisie, o tym wspominaliśmy.
Skoro dzień przed świętami Bożego Narodzenia zwany jest WIGILIĄ, to rok przed Rokiem Świętym jaki czeka nas w 2027 roku, też chyba możemy nazwać WIGILIĄ COMPOSTELAŃSKĄ. Dlatego też w roku 2026, który od kilku godzin mamy, chcemy się przygotowywać i dobrze nastroić na to, co czeka nas za dni 365.
I stąd kontakt z ks. Piotrem Górą w którym zadaliśmy pytanie, czy jako pomysłodawca sanktuaryjnego nawiedzania diecezjalnego, wyrazi zgodę na to, abyśmy tą arcy-ciekawą przygodę przełożyli z Roku Jubileuszowego 2025 na Rok 2026 i z tym paszportem przygotowywali się na świętowanie jakubowego Roku 2027.
Odpowiedź była pozytywna i „doprawiona” błogosławieństwem, by udało nam się przeżyć tą przygodę z Sanktuariami jak najpiękniej i jak najpełniej.
Bielsko-żywiecka diecezja będzie dla nas kierunkowskazem i postaramy się w niej nawiedzić jak najwięcej tych ważnych świątyń ale jak nas znacie, to domyślacie się, że nie ograniczymy się tylko do tej jednej diecezji.
Dlatego, zapraszamy Was do wędrowania z nami po POLSKICH Sanktuariach, gdzie nasze nogi powędrują i gdzie tylko wszelka komunikacja zechce nas dowieźć.
Rozpoczęliśmy w dziewiątej godzinie roku 2026, w bliskiej nam z wielu powodów, diecezji sosnowieckiej.
***
Pierwsze tegoroczne Sanktuarium, którego nie musimy szczególnie zwiedzać ale w którym zawsze czujemy się bardzo dobrze, to sączowskie Sanktuarium św. Jakuba Apostoła, które świętować będzie osiemset drugą rocznicę istnienia parafii i drugą, podniesienia do rangi Sanktuarium. Wielka to radość dla każdego pielgrzyma z muszelką w sercu, rozpoczynać swoje wędrowanie z tego sączowskiego wzgórza.
ULTREIA ! ET SUSEIA !

Las wymysłowski o każdej roku jest piękny, bez względu na to, czy jest biało, zielono czy może brązowo. Każdy spacer to powód to rozglądania się, do szukania skarbów natury i do oddychania tym leśnym powietrzem. Zawsze, wszędzie i każdego zapraszamy do tej siedmiokilometrowej wędrówki.

Po wyjściu z lasu – jak pamiętacie i już kilka razy to opisywaliśmy, można zdecydować, czy wędruje się za żółtą czy też za białą muszelką jakubową. My dzisiaj zdecydowanie wybraliśmy Królewską ścieżkę, która doprowadziła nas do drugiego dzisiaj sanktuarium, czyli piekarskiej bazyliki NMP i św. Bartłomieja a dla nas dzisiaj, Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej [archidiecezja katowicka].
Opisywaliśmy Wam już nieraz Cudowny Obraz Matki Bożej Piekarskiej oraz miejsce, gdzie ta świątynia jest umiejscowiona i dokąd w ciągu roku zmierzają tysiące pielgrzymów, zwłaszcza mężczyźni i kobiety , którzy z całego świata w wyjątkowych pielgrzymkach, raz w roku zawierzają piekarskiej Mamie swoje troski i radości.
Prawie cztery wieki temu też było wyjątkowo i „po prośbie” :
„20 sierpnia 1683 roku król Jan III Sobieski, zmierzając pod Wiedeń, gdzie stoczył zwycięską bitwę z wojskami wezyra Kary Mustafy pragnął pomodlić się w piekarskim kościele, gdzie wysłuchał mszy i przed obrazem Matki Bożej prosił o zwycięstwo.” [pl.wikipedia.org]
A pierwszego dnia stycznia w piekarskiej bazylice obchodzi się odpust sanktuaryjny w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki. To właśnie Mamie piekarskiej złożyliśmy intencje w imieniu wszystkich jakubowych pielgrzymów którymi będzie nam dane wędrować w tym roku. Prosiliśmy – tak jak naszego Patrona – o Dobrą Drogę.
Świętego Jakuba Apostoła – oczywiście – można spotkać również przed piekarską bazyliką i trudno go nie rozpoznać, ale my, zabraliśmy Go jeszcze dzisiaj ze sobą na następny fragment naszego noworocznego pielgrzymowania który (tak sobie wymyśliliśmy) zakończyliśmy w naszym mieście, w Bytomiu.
A dokładniej w prawie 800-letnim Kościele Mariackim czyli świątyni Wniebowzięcia NMP, w którym znajduje się niewielka kaplica z maryjnym obrazem, czyli Sanktuarium Matki Bożej Bytomskiej [diecezja gliwicka].
„Namalowana farbami temperowymi na lipowej desce ikona Madonny Bytomskiej powstała około 1430 roku. Początkowo przedstawiała jedynie postacie Marii z Dzieciątkiem na gładkim złotym tle.
Obraz znajdował się w głównym ołtarzu kościoła i był uznawany za cudowny. Po wielkim pożarze miasta w 1515 roku, w wyniku którego zniszczeniu uległa także część kościoła mariackiego, obraz został odnowiony. Domalowano wówczas postaci Katarzyny Aleksandryjskiej i św. Agnieszki, a także dodano ozdobne tło. Ikona pozostawała w parafii do roku 1863 kiedy została przez księdza Józefa Szafranka przekazana nowo wybudowanej kaplicy św. Józefa w Szombierkach. Do kościoła WNMP obraz powrócił w 1973 roku, po konserwacji, której został poddany w latach 1970–1973.” [pl.wikipedia.org]

Od pierwszego zdania dzisiejszego wpisu dominowała dzisiaj liczba TRZY i raczej nie przypadkowo.
Jedną, wyjątkową pielgrzymką zatrzymaliśmy się w TRZECH sanktuariach, znajdujących się w TRZECH różnych diecezjach.
Nadal Ktoś uważa, że był to przypadek?
Wędrujcie z nami – zapraszamy.
BUEN CAMINO !

