2026.05.01__STRZELCE OPOLSKIE_JEMIELNICA__18km

MAJÓWKA
„W okresie Polski Ludowej czas majówkowy zdominowany był przez obowiązkowe pochody pierwszomajowe, aczkolwiek poza nimi Polacy mogli, ze znajomymi lub rodzinnie, spędzać czas wolny od pracy na różne dowolne sposoby, zarówno zostając przy tym w mieście jak i wyjeżdżając poza nie. Ci, którzy zdecydowali się na wycieczkę za miasto, wypoczywali na łąkach, nadmorskich plażach lub nad brzegami jezior, gdzie mogli biwakować, opalać się czy uprawiać sport. Już wtedy też początek maja zaczął być kojarzony ze spożywaniem kiełbasy, ponieważ specjalnie przed świętem organizowano zwiększenie podaży tego produktu w celu zachęcenia Polaków do wychodzenia z domów i wzięcia udziału w pochodach …” [wikipedia.pl]

Gdyby Ktoś bardziej był zainteresowany tematem „majówki”, to przytoczymy jeszcze jeden, wydaje nam się bardzo ciekawy opis :

„Zwyczaj wyjeżdżania na majówkę sięga XVIII wieku i pierwotnie obchodzony był tylko przez polskich królów oraz arystokrację. Jednym z władców wyjeżdżających na tego typu wycieczki był król Stanisław August Poniatowski. Z biegiem czasu praktyka ta zaczęła rozszerzać się na coraz niższe grupy społeczne – najpierw do jej obchodzenia przyłączyło się zamożne mieszczaństwo, a po nich robotnicy oraz służący.”

Tak więc w XXI wieku należy nadal praktykować te „wyjazdy” i bez względu na kierunek wyjazdu, każdy powinien mieć z tej wyprawy, z tej podróży, tylko i wyłącznie dobre wspomnienia.
My o nie zadbamy na majówkowym CAMINO, wybierając się po raz kolejny na Jarmark Cysterski w podopolskiej JEMIELNICY.

Zapraszamy Was więc na wędrówkę naszym ulubionym sposobem, czyli „pod prąd”, Częstochowską Drogą św. Jakuba, rozpoczynając ją na dworcu kolejowym w Strzelcach Opolskich.

„Strzelce Opolskie uzyskało dostęp do kolei żelaznej w drugiej połowie lat 70. XIX wieku. 1 października 1878 r. przejechał pierwszy pociąg towarowy na trasie Opole – Strzelce Opolskie. Następnie dobudowano kolejny odcinek linii kolejowej z Opola w kierunku Górnego Śląska. 15 maja 1879 został otwarty kolejny odcinek Strzelce Opolskie – Paczyna – Pyskowice. Na początku na całej trasie Opole – Pyskowice istniał tylko jeden tor; z czasem dobudowano drugi. 15 maja 1880 wybudowano kolejny odcinek do Bytomia, przez co stacja Strzelce Opolskie zyskała połączenie z Górnym Śląskiem.
W 1880 roku zbudowano pierwszy dworzec kolejowy Strzelec Opolskich.” [wikipedia.pl]

(zdjęcie z internetu)
autor : Mariowierszyk97 ; Pierwszy dworzec kolejowy, który stał w latach 1880–1935

Kościół Rzymskokatolicki pw. św. Joachima i św. Anny we wsi Dziewkowice, był dla nas pierwszym miejscem – na łyk kawy i chwilę relaksu. Przechodziliśmy koło tej świątyni już parę razy ale i dzisiaj obejrzeliśmy ją z każdej strony… a nawet wewnątrz, bo drzwi świątyni o tej porze były szeroko otwarte.

Wędrówka lasem do pobliskiej Jemielnicy, to spacer pełen uroku. Zieleń, wiosenne, majowe słońce i koncert. Tak, tak – czuliśmy się jak w pierwszym rzędzie najlepszej i największej filharmonii. Koncert ptasich, leśnych artystów, to najpiękniejsze, co nam dane było dzisiaj otrzymać. Każdemu z Was życzymy takiej muzyki na majowych spacerach.

Do Jemielnicy, wsi, której nazwa pochodzi od słowa „jemiel” (czyli jemioły) dotarliśmy w miarę wcześnie i tym samym, pierwsze kroki mogliśmy skierować do kościoła pw. Wszystkich Świętych, bo … z opisu jest nam bardzo bliski :

„Pierwszy kościół, być może drewniany pw. św. Jakuba, powstał w II połowie XII lub na początku XIII wieku, niedługo po przybyciu do Jemielnicy pierwszych kolonistów frankońskich. Przyjmuje się, że kościół murowany w stylu gotyckim powstał w wieku XIV.” – czytamy na tablicy sygnowanej tematem „Sieć Najciekawszych Wsi”.
Kościół pogrzebowy, dzisiaj otwarty i dostępny do zwiedzania, choćby z uwagi na fakt, że do głównego kościoła przyszła procesja, która wyszła właśnie z tej cmentarnej świątyni.

Kościół parafialny – pw. Wniebowzięcia NMP od XIII wieku związany był z zakonem Cystersów. Mówi i pisze się, że „bez Nich, Jemielnica byłaby inna, ale dzięki spadkobiercom duchowości św. Bernarda z Clairvaux, ma swój niepowtarzalny charakter, bogatą spuściznę religijną i kulturową, historię ludzką, ukształtowaną w oparciu o chrześcijańskie myślenie i postępowanie.” [sanktuarium-jemielnica.pl]

W tym miejscu i w tej pięknej świątyni, ważny jest także kult św. Józefa Robotnika, którego święto dzisiaj właśnie obchodziliśmy w trakcie Diecezjalnego Święta Rodziny.

„Jemielnicka wspólnota parafialna od 1283 roku była związana z Zakonem Ojców Cystersów. W XVII wieku, na Śląsku pod rządami Habsburgów, w wyniku szeregu działań poczynionych w ramach kontrreformacji, nastąpiła odnowa życia religijnego katolików. Jedną z wielu inicjatyw, które przyniosły pozytywne skutki, było zakładanie przez klasztory bractw. Takowe bractwo powstało też w naszej wspólnocie parafialnej, a było ono związane z osobą Św. Józefa. W Jemielnicy opat Casparus Ignatius Bartolomaus założył 19. marca 1675 Bractwo Dobrej Śmierci Św. Józefa.
6 grudnia 1675 roku papież Klemens X zatwierdził Bractwo z Jemielnicy.” [sanktuarium-jemielnica.pl]

Po tak pięknym nabożeństwie i po śniadaniu, żeby nie powiedzieć – południowym posiłku, zjedzonym nad Stawem Kościelnym, udaliśmy się w drogę powrotną, czyli tą właściwą Drogą w odpowiednim kierunku, dla każdego, jakubowego pielgrzyma. Niewielka ilość muszelek od Jemielnicy do Dziewkowic świadczyła o wielu remontach, przebudowach dróg i słupów elektrycznych (w ostatnich kilku latach) niż o zapomnieniu o ich uzupełnianiu.
Na szczęście, droga jest prosta i „nie pozwala” z automatu skręcić w nieodpowiednią ścieżkę.

Znając drogę bez muszelek w jedną stronę, w drodze powrotnej mogliśmy tylko się cieszyć, gdy widzieliśmy je gęściej przyklejone w kierunku Strzelec Opolskich. Radował nas ich widok, tak jak spotkana lipa, przy której można przeczytać piękne i znane słowa wielkiego, polskiego poety renesansu, Jana Kochanowskiego :

„Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,
Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie
Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie…”

W Strzelcach Opolskich zajrzeliśmy do przepięknego kościoła pw. św. Wawrzyńca.

„Na początku XX wieku rozpoczęto rozbudowę, a właściwie budowę nowej świątyni, na miejscu poprzedniego kościoła. Proboszcz Maksymilian Ganczarski, przy wsparciu architekta Jerzego Gűldenpfenniga, w latach 1904–1907, zbudował większy, murowany, neobarokowy kościół parafialny zaprojektowany jako trzynawowa bazylika. Konsekracji kościoła 3 czerwca 1907 dokonał kardynał J. Kopp.”

Ołtarz główny powstał w 1712 r., w stylu barokowym. W ołtarzu znajdują się rzeźby świętych: Jerzego, Floriana, Michała Archanioła i 2 nieznanych niewiast. W centrum mieści się obraz Matki Boskiej Śnieżnej z Dzieciątkiem w ozdobnej ramie. W węższym górnym piętrze głównego ołtarza usytuowany jest nowszy obraz patrona kościoła, św. Wawrzyńca.” [pl.wikipedia.org]

We wnętrzu strzeleckiej bazyliki znaleźliśmy znak, jakby św. Jakub Apostoł chciał dam dać wyraźnie do zrozumienia, że i poza szlakiem chce z nami wędrować i że się nami wciąż opiekuje.

Co to za znak i co on tam robi?
Wyślemy takie zapytanie do parafii z nadzieją, że otrzymamy jakąś ciekawą historię.
Jeśli takową otrzymamy, to z pewnością ją tutaj wstawimy.

Piękne i bardzo radosne było to nasze pierwszomajowe pielgrzymowanie.
Zapraszamy Was na jutro.
Będziemy nadal na jakubowej, Częstochowskiej nitce caminowej.

BUEN CAMINO !

Dodaj komentarz