2026.09.26__PRZEWORSK_GRODZISKO DOLNE__12km

„Źródło Sanu znajduje się na terenie Ukrainy, na wysokości około 925 m.n.p.m., na południowo-wschodnich stokach Piniaszkowego w Bieszczadach Zachodnich, w pobliżu miejscowości Sianki.”
„San w górnym biegu płynie na północny zachód, przepływa przez Bieszczady, gdzie tworzy malowniczy przełom pomiędzy Otrytem a Tołstą. Na odcinku bieszczadzkim utworzono dwa sztuczne zbiorniki wodne: Jezioro Solińskie i Jezioro Myczkowskie. Następnie w okolicach Sanoka skręca na północ i przepływa przez Pogórze Środkowobeskidzkie, oddzielając od siebie Pogórze Przemyskie i Pogórze Dynowskie. W okolicach Dynowa skręca na wschód i, meandrując, dociera do Przemyśla. Na odcinku od źródła do Przemyśla San jest rzeką górską. Na wschód od Przemyśla, na terenie tzw. Bramy Przemyskiej, zatacza łuk na północ i ponownie, tym razem już ostatecznie, przyjmuje kierunek północno-zachodni. Na tym odcinku rzeka płynie Doliną Dolnego Sanu, stanowiącą część Kotliny Sandomierskiej. San zbiera liczne niewielkie dopływy z Pogórza Dynowskiego i Płaskowyżu Kolbuszowskiego na zachodzie oraz z Płaskowyżu Tarnogrodzkiego i Równiny Biłgorajskiej na wschodzie. Dolina Sanu jest na tym odcinku szeroka (do 10 km), pełna starorzeczy, wypełniona łąkami i lasami łęgowymi. San uchodzi do Wisły na północny wschód od Sandomierza.” [pl.wikipedia.org]

Długość Sanu to ponad 457 kilometrów a na długości 54 kilometrów stanowi ona granicę polsko-ukraińską.

Spytacie pewnie, dlaczego dzisiejszy wpis rozpoczęliśmy opisem pięknej rzeki San?
Otóż, dwa lata temu – dokładnie, zakończyliśmy pielgrzymowanie Nadsańską Drogą św. Jakuba, którego rozpoczęcie było w Grodzisku Dolnym a zakończenie w uroczym Sandomierzu.
Jakiś czas później dotarły do nas słuchy, że będą podjęte działania, które połączą ową nitkę jakubową z Królewską Drogą VIA REGIA. Właśnie wtedy zerknęliśmy na mapę rzeki i na położenie Królewskiej Drogi. Bez namysłu przyszło nam do głowy połączenie w miejscowości Jarosław, które jak mało które miasto na Podkarpaciu leży nad rzeką San i idealnie wkomponowało by się w Nadsańską Drogę.

Niestety – w roku 2025 dowiedzieliśmy się o „otwarciu” łącznika, którego początek ulokowano … w miejscowości Przeworsk.
Tak więc – podobnie jak dwa lata temu, do Grodziska Dolnego powędrowaliśmy dziś z Przeworska ale jakby bardziej „oficjalnie”, bo oznakowanym i wyznaczonym szlakiem, wciąż zwanym Nadsańską Drogą św. Jakuba.

No cóż, nam pielgrzymom pozostaje korzystać z tego, co przygotowali opiekunowie szlaku a pytania i domysły – tak jak muszelki – należy spakować do plecaków i je po prostu ze sobą ponieść.
Dzięki śladowi który udało nam się znaleźć w internecie, wyszliśmy z przeworskiego dworca i udaliśmy się ul. Lubomirskich do ronda, przy którym już mogliśmy zobaczyć kierunkowe, szlakowe muszelki.
Uradowani szliśmy więc w tą wrześniową, jesienną sobotę korzystając ze świecącego słońca i podziwiając co chwilę widoki nieba i znajdujących się na nim chmur. Dodatkowo, jak prawie każdego września, delektowaliśmy się świeżo co, opadniętymi owocami rosnących dookoła orzechów.

Droga dzisiaj nie była długa, więc wędrowaliśmy sobie powoli. Po przejściu większego fragmentu Drogi, zatrzymaliśmy się przy kościele św. Mateusza, położonym lekko na uboczu w miejscowości Gniewczyna Łańcucka.

„Pierwszy drewniany kościół został wybudowany prawdopodobnie w roku 1340 (wspominają o tym akta grodzkie i ziemskie). Istniał on do roku 1624, kiedy to został zniszczony przez najazd Tatarów. Obecny, murowany kościół został zbudowany w 1910 a jego konsekracja nastąpiła w roku 1931.” [internet]

Można by tam siedzieć bez końca. Piękny kościół a wokół wyborna cisza. Pewnie i na trawniku by sobie niejeden pielgrzym poleżał. Ale nic z tego, jeszcze kilka kilometrów zostało do dzisiejszego celu, więc o żadnym wylegiwaniu się, mowy być nie mogło.

Gdy dotarliśmy do znanego nam już Zalewu „Czyste” w miejscowości Grodzisko Dolne od razu przypomnieliśmy sobie obrazy sprzed dwóch lat. Ale nie rozmyślaliśmy zbyt długo, bo od razu skierowaliśmy się do domu, gdzie czekał na nas, grodziski Anioł. Nadal pozostaniemy przy tym nazewnictwie, bo idealnie pasuje ono do miejsca, gdzie przywędrowaliśmy – Anielska Alberga. (po hiszpańsku : Albergue Angélico)

Najpierw poszliśmy do ogrodu nazrywać winogron oraz wyzbierać orzechy leżące pod drzewem, aby z jeszcze większą radością zjeść obiad po dzisiejszej, pięknej wędrówce.

Wieczorem pojechaliśmy na zakupy do sklepu i na mszę świętą do grodziskiego kościoła św. Barbary, gdzie na wejściu zobaczyć można piękną muszlę a w jednej z bocznych kaplic znajdują się relikwie m.in. św. Jakuba Starszego Apostoła, otrzymane przez miejscowego proboszcza z Belgii.
„Wyjątkowy relikwiarz został przekazany przez biskupa Remy’ego Victora Vancottema z Namur (Belgia). Oprócz relikwii patronki kościoła (św.Barbary), relikwiarz zawiera cząstki związane z męką i śmiercią Jezusa, Matką Boską oraz kości 18 świętych. Uroczyste wprowadzenie i przyjęcie relikwii i grodziskiej świątyni odbyło się 26 lipca 2021 roku.” (parafiagrodziskodolne.pl)

Od jutra zapraszamy na Królewską Drogę VIA REGIA.
Podkarpackie pielgrzymowanie marzyło nam się już od bardzo dawna …

BUEN CAMINO !

Dodaj komentarz