2025.05.10__RACIBÓRZ-KIETRZ__20km

   W Watykanie, z komina nad Kaplicą Sykstyńską, biały dym pojawił się we czwartek 8 maja 2025 r. o godzinie 18:00 a to dla nas, wiernych oznaczało, że wybrano czwartego papieża prowadzącego swoje owieczki w ciągu XXI wieku (a w całej historii, następcę św. Piotra nr 267).
Przyjął on imię : LEON XIV

„Niech pokój będzie z wami wszystkimi…”

… tak przywitał się nowy papież z wiernymi zebranymi na Placu św. Piotra w Rzymie i z wiernymi całego świata, zebranymi przez telewizorami i mediami elektronicznymi.

Z historii wiemy, że papież Leon XIII, czyli poprzedni papież o tym imieniu, sprawował swój pontyfikat w latach 1878-1903 [papież zapisany w księgach z numerem 256] :
„W 1893 ustanowił uroczystość Świętej Rodziny, które obchodzone jest w oktawie Bożego Narodzenia. Siedem lat później, przy okazji obchodów Roku Jubileuszowego, poświęcił rodzaj ludzki Najświętszemu Sercu Jezusowemu”
„… zmarł w wieku 93 lat na skutek chronicznej choroby nerek i infekcji oskrzeli. Został najdłużej żyjącym (sprawującym urząd) papieżem w historii.”

* * *

Ponad dwa lata temu, również w majową sobotę [2023.05.06] opowiadaliśmy Wam o pielgrzymowaniu ścieżką Raciborskiej Drogi św. Jakuba z grupą opolskich pielgrzymów i opiekunkami tego pięknego szlaku.
Wędrowaliśmy wtedy na trasie Ujazd – Stara Kuźnia i pomyśleć, że sporą część tego etapu, razem z bytomskimi Przyjaciółmi, przedeptaliśmy tydzień temu, na zakończenie tegorocznej majówki.
Zawsze chętnie tu wracamy i wracać będziemy, dlatego też, z radością przeczytaliśmy informację o tegorocznym fragmencie Raciborskiej Drogi, na który od razu postanowiliśmy się zapisać.

DZIĘKUJEMY jakubowym Przyjaciołom z Opola, mieszkającym obecnie w Gliwicach, za podwózkę do Raciborza i uprzedzając fakty, za powrotną – do domu – z miejsca zakończenia dzisiejszego pielgrzymowania.

W raciborskim, podominikańskim kościele św. Jakuba, rozpoczęło się to dzisiejsze wędrowanie – wspólną modlitwą i błogosławieństwem „na Drogę”. Fakt, że wędrowaliśmy dzisiaj raciborską, jakubową ścieżką nie zwalniał nas od obowiązku i przyjemności informowania współpielgrzymów, że znajdujemy się także na nitce śląsko-morawskiej.
Kościół św. Jakuba jest wspólnym punktem obu Dróg Jakubowych tak jak … konkatedra Wniebowzięcia Maryi Panny w Opawie, czyli już u naszych południowych sąsiadów.

W naszym kalendarzu zapisane jest ołówkiem przejście brakującego, ostatniego etapu Raciborskiej Drogi z Nasiedla do Opawy, ale jak na razie ten zapis zostaje w naszych „dalszych planach”.

Droga prowadziła przez różne rejony, bardziej i mniej ruchliwe, chodniki i ścieżki ale za każdym razem widoki majowe przebijały wszystko. Przez Pietrowice Wielkie przeszliśmy prawie, że bez przerwy, bo miejscem postojowym – zaplanowanym przez organizatorki – była kaplica adoracyjna w zamkniętej, prawie niedostępnej dla codziennych pielgrzymów, Wspólnocie Sióstr Niepokalanej Matki Wielkiego Zawierzenia.

Siostry Zawierzanki, bo tak nazywa się to zgromadzenie, zezwoliły nam dzisiaj wyjątkowe na zajrzenie do Ich pięknej kaplicy i spędzenie tam kilku minut, pod jednym warunkiem : pełnego milczenia. Dostosowaliśmy się do tego wymogu i wchodziliśmy bardzo niewielkimi grupkami.
Po tej duchowej potrawie kilkadziesiąt metrów dalej, naprzeciwko drewnianego kościoła świętego Krzyża, w okolicach arboretum była przewidziana strawa dla ciała, czyli porcja gorącej kawy i słodkości, że o przepysznych pączkach z marmoladą, nie wspomnimy …
Zaopiekowani i rozpieszczeni byliśmy w pełni.

Kościół świętego Krzyża w Pietrowicach Wielkich wybudowany został w roku 1667.
„Obecny kształt kościół uzyskał w 1. poł. XIX w. Centralne miejsce zajmuje późnobarokowy ołtarz z 1. poł. XVIII w. z łaskami słynącym obrazem Jezusa Ukrzyżowanego (barokowy, pocz. XVIII w.). Na ciemnym tle przedstawiającym zachmurzone niebo nad Jerozolimą, nieznany malarz przedstawił cztery postacie namalowane w jaskrawych kolorach. Sprawia to, że skupiają one na sobie uwagę, symbolizują one życie wieczne i radość ze spełnienia proroctwa. Scena Ukrzyżowania, choć tragiczna sama w sobie, wyłania się z mroków grzesznego świata, otwiera wrota do życia wiecznego. Jezus ma przez to spokojny wyraz twarzy. Malarz starał się chyba uchwycić moment po połączeniu się Syna z Ojcem. U stóp krzyża rozpaczają trzy kobiety. Jedna z nich obejmuje jego trzon.
Dwa ołtarze boczne późnobarokowe z poł. XVIII w. poświęcone św. Annie oraz Matce Boskiej Królowej Różańca, w obu znajdują się XVIII-wieczne malowidła. Rzadkością jest przedstawienie na tym pierwszym ojca Maryi czyli św. Joachima. W ścianach bocznych nawy umieszczono obrazy drogi krzyżowej, a przy nich rzeźby św. Franciszka i św. Antoniego z Padwy.”
[https://www.slaskie.travel/poi/3100/drewniany-kosciol-pw-sw-krzyza-w-pietrowicach-wielkich]

Na kościelnej belce dostrzegliśmy (w ciemności wnętrza) naszego Patrona, św.Jakuba Apostoła który w tym miejscu również czeka na pielgrzymów i Ich strzeże na raciborskiej ścieżce.

W miejscowości KIETRZ do której doszliśmy i z którą mamy tylko miłe wspomnienia, czekał na nas święty Tomasz Apostoł w parafialnym kościele. Msza święta była zaplanowana na zakończenie dzisiejszej, raciborskiej pątni. Zakonnik Pallotyn przywitał nas serdecznie i opowiedział o błogosławionym niemieckim księdzu Ryszardzie Henkesie, który zginął w KL Dachau w 1945 roku.

„W 1931 r. podjął pracę na Śląsku w Kietrzu i Ząbkowicach Śląskich. Był proboszczem w Strahowicach (cz. Strahovice) w rejonie Hulczyna. Znany z antynazistowskich wystąpień został aresztowany w 1943 r. i wywieziony do hitlerowskiego obozu koncentracyjnego w Dachau” [pl.wikipedia.org]

Jednak po wejściu do świątyni i w trakcie zwiedzania z góry patrzał na nas święty Piotr z ogromnymi kluczami w dłoni, przypominając nam jakby, że dwa dni temu zakończyło się watykańskie konklawe i mamy jego kolejnego następcę.

Rozpoczęliśmy i zakończymy wpis ciesząc się że mamy papieża LEONA XIV.

A za tą sobotnią, wyjątkową pielgrzymkę, chcielibyśmy bardzo pokłonić się Basi i Joasi – opiekunkowej tego jakubowego szlaku, za to że były, za rozmowy i uśmiech, który otrzymaliśmy wędrując i za to, że nikt z tego pielgrzymowania nie wrócił do domu głodny ani spragniony.
DZIĘKUJEMY i mówimy do zobaczenia !

BUEN CAMINO !

Dodaj komentarz