2025.06.21__SIERONIOWICE-GÓRA ŚW. ANNY__19km

Czwarte, tegoroczne spotkanie na Drodze Królewskiej VIA REGIA św.Jakuba z sympatykami i opiekunem podcastu „TU I TERAZ”, wypadło przy kościele MB Fatimskiej w miejscowości SIERONIOWICE.
Dzięki ks.proboszczowi z parafii w Jaryszowie (i kościelnemu z małżonką) mieliśmy możliwość, jak co miesiąc, najpierw wziąć udział w naszej, pielgrzymiej mszy świętej. Mieliśmy już możliwość zajrzeć do tej świątyni i ją Wam opisać, ale nie omieszkamy jeszcze dołożyć jakiejś garści informacji : kościół MB Fatimskiej powstał z inicjatywy ks.proboszcza Krystiana Krawca oraz lokalnej społeczności i budowany był w latach 1991-97. Za pół roku sama świątynia będzie świętowała 28 rocznicę jej konsekracji.

Zapraszamy Was do tej świątyni bo my, pielgrzymi i nasz kapelan ks.Paweł z pewnością będziemy długo mieli w pamięci rozpoczęcie pielgrzymki w tej ujazdowskiej gminie.

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym, dlaczego kapłan do odprawienia nabożeństwa lub udzielania sakramentów, zakłada na komżę lub albę, STUŁĘ?
Skąd się wzięła i jaka jest jej symbolika, wyczytaliśmy na stronie [deon.pl] :
„Co ciekawe, odpowiedź nie jest jednoznaczna i opiera się głównie na hipotezach. Pierwotnie była pojęciem zapożyczonym od starożytnych Greków przez Rzymian i oznaczała w języku potocznym po prostu ubiór.
Początkowo tom co dziś nazywamy stułą nosiło nazwę orarium i pod nią przetrwało do X wieku. Ilu badaczy tyle hipotez a nawet parokrotnie więcej. Możliwe, że orarium pochodziło od chusty, którą Rzymianie wieszali na szyi lub ramieniu podczas posiłku. Mogło się też wywodzić od chusty noszonej w trakcie modlitwy przez pierwszych chrześcijan, którzy w ten sposób naśladowali Żydów…”

Najczęściej ten fragment liturgicznej odzieży schowany jest pod mszalnym ornatem ale my, mamy nadzieję, że tą JEDYNĄ wyjątkową stułę, która stała się prezentem imieninowym dla naszego kapelana, będziemy od dzisiaj częściej widzieli.
Ot, taka to wyjątkowość tej soboty w Sieroniowicach.
Stułę z logiem Roku Jubileuszowym podarowaliśmy ks. Pawłowi z wdzięczności za wspólne caminowanie i skoro jesteśmy Pielgrzymami Nadziei, to w nas jest ona od dzisiaj jeszcze większa, wierząc, że ks. Paweł zabierze ją ze sobą do Santiago de Compostela, gdzie wybiera się w przyszłym miesiącu.
Będziemy tam sercem i modlitwą razem z Nim.

„Pierwsza informacja o STULE pojawiła się w kanonach Synodu z Laodycei z roku 366. Określono wtedy, że nosić ją mogą jedynie osoby posiadające święcenia kapłańskie, wykluczeni zostali więc lektorzy czy subdiakoni, co może wskazywać, że praktykowane było noszenie przez nich stuły.”

Najważniejszą kwestię tego fragmentu ubioru kapłana, zamieszczamy teraz, zanim na dobre wyjdziemy z tej miłej i gościnnej, sieroniowickiej parafii :
„Stuła to najważniejszy element ubioru duchownych, bez niej kapłan nie może odprawić mszy ani udzielać sakramentów (chyba, że zaistnieje jakiś nagły przypadek). Nią oplatane są dłonie narzeczonych podczas składanej przez nich przysięgi małżeńskiej, to symboliczny węzeł nierozerwalności ich związku i trwania w miłości”.

Jeśli jeszcze nie znudziliście się blogową lekturą, to czas by zaparzyć gorącą herbatę lub kawę i powędrować razem z nami i współwędrowcami do św. Anny, która oczekuje i wypatruje pielgrzymów każdego dnia.

Na rozruszanie pielgrzymich kości mieliśmy asfaltowy fragment drogi, która przebiegała wzdłuż budynków mieszkalnych z których często wychodzili mieszkańcy i mogli od nas usłyszeć sobotnie „dzień dobry”. To jest właśnie piękne w CAMINO – możemy na bieżąco, wędrując, pozdrawiać innych ludzi i czasami opowiadać Im, skąd-dokąd i dlaczego w ogóle pielgrzymujemy…

Dzięki opiekunowi Drogi, przyjacielowi z Toszka, w Zimnej Wódce czekała nas kolejna niespodzianka. Właścicielka kwiaciarni była przygotowana na nasze przyjście i gdy tylko zobaczyła przy kościele pierwszych pielgrzymów – z pieczątką, kluczami do świątyni i uśmiechem na twarzy, do nas przyszła.
Wielka to radość dla pielgrzyma, gdy może zobaczyć wnętrze pięknego, drewnianego kościoła i pobyć tam sam na sam, jak dzisiaj ze św. Marią Magdaleną.

Słońce w południe dawało się już we znaki i wędrując pięknymi o tej porze roku polami i łąkami, czuliśmy trochę hiszpańskich klimatów. Jednak, zadawaliśmy sobie pytanie : czy aby w tej dalekiej Galicji było tak samo pięknie jak u nas?

Przez Czarnocin i Porębę doszliśmy do miejsca, gdzie należało podjąć decyzję o swoich możliwościach tego dnia. Podejście na Anaberg jest wyczerpujące i dla wielu „niedzielnych” spacerowiczów często trudne do przejścia. Zdecydowana większość grupy dotarła do Babci Anny o własnych siłach, ciesząc się na Rajskim Placu ze swego zwycięstwa nad słabością i zmęczeniem.
W bazylice kończyła się msza ślubna, więc była dłuższa chwila czasu na znalezienie furty (lub sklepiku z pamiątkami) i wbicie pieczątek do specjalnych, okolicznościowych paszportów, wydanych z okazji Roku Jubileuszowego, przez diecezję opolską.

Warto by jeszcze na koniec tej soboty dodać dwa fakty. W kalendarzu mieliśmy dzisiaj pierwszy dzień lata a na ogromnym polu przed wzgórzem św.Anny, dokładnie 42 lata temu, miała miejsce msza święta z udziałem papieża Jana Pawła II. To na pewno nie był przypadek, że wiosenno-letnie caminowanie zakończyliśmy właśnie w tym miejscu.

„W otoczeniu zielonych drzew i przy pięknej pogodzie ołtarz papieski, nawiązujący kształtem do przydrożnych kapliczek, dla wielu kojarzył się z wielką białą łodzią–barką. 22-metrową glorietę wieńczył prosty krzyż, a wewnątrz zawieszono cudowny obraz Matki Boskiej Opolskiej, przywieziony na koronację z opolskiej katedry. Obok ustawiono cudowną figurkę św. Anny Samotrzeciej. Błonia przed ołtarzem rozciągały się na polach zbocza w kierunku Poręby i były podzielone na 40 sektorów. Bliżej ołtarza ustawiono kolorowo ubraną służbę liturgiczną, duchowieństwo, osoby zakonne, a także połączone orkiestry (1700 muzyków), chóry (ok. 2000 śpiewaków) i schole (500 dzieci i młodzieży) z całej diecezji. Nad głowami milionowej rzeszy pielgrzymów unosiły się gdzieniegdzie transparenty i tablice z hasłami i nazwami miast, parafii lub grup pielgrzymich.” [pio-zdzieszowice.pl]

Dziękujemy każdemu współ-pielgrzymowi za to wspólne wędrowanie i liczymy, że spotkamy się wkrótce, na jesiennej sesji pątni jakubowej.

BUEN CAMINO !

Dodaj komentarz