
Jeśli nie planuje się długiego pielgrzymowania w upalne, sierpniowe weekendy, to można a nawet trzeba wrzucić pomysł, który czeka w naszych zapiskach w folderze „do nadrobienia”. Tak więc otworzyliśmy sobie stronę z tematem : „kościoły w Dąbrowie Górniczej”.
Wiele razy wędrowaliśmy Drogą Królewską VIA REGIA św. Jakuba przez – wspomnianą już – Dąbrowę Górniczą. Pięciokilometrowy fragment Drogi i – uwaga – aż PIĘĆ kościołów, z czego znamy tylko jeden – ten najważniejszy, Sanktuarium św. Antoniego z Padwy.
Średnia brzmi bardzo ciekawie i poważnie – jeden kościół na jeden kilometr pielgrzymkowego odcinka. Czy w innych rejonach kraju też można uzyskać taki „kościelny” wynik?
Jesteśmy bardzo ciekawi…
Historia tego miasta jest długa i ciekawa.
„Po raz pierwszy nazwa Dąbrowa pojawiła się w dokumentach w roku 1655 (księgi parafialne kościoła Świętej Trójcy w Będzinie), ale wieś powstała nieco wcześniej, ok. 1652 roku, kiedy określana była mianem Koniecpolska Wola (Koniecwola). Pierwotna nazwa pochodzi od nazwiska Zygmunta Stefana Koniecpolskiego, starosty będzińskiego, który na przynależnych starostwu gruntach pozwolił osiedlić się kilku chłopskim rodzinom. W źródłach historycznych wymieniane są jednak miejscowości, które w wyniku procesów urbanizacyjnych zostały wchłonięte przez obecne miasto.”
„Natomiast najstarsze wzmianki o innych osadach z terenu dzisiejszej Dąbrowy Górniczej to, m.in. XII wiek o Trzebiesławicach, 1220 o Błędowie w kronikach biskupa krakowskiego Iwo Odrowąża, XIV wiek o Strzemieszycach i Ujejscu (pierwsza wzmianka z 1372), XV wiek o Gołonogu, Ząbkowicach w księgach Jana Długosza oraz w 1443 o Sikorce, w 1551 o Łęce. Prawdopodobnie od X wieku istniał Łosień, będący wczesnośredniowiecznym ośrodkiem wytopu metali.” [pl.wikipedia.org]
Będziemy się dzisiaj poruszać po dąbrowskich dzielnicach : Osiedle Łęknica, Gołonóg i Podlesie. Pierwszego kościoła pielgrzymi raczej nie nawiedzają – z Drogi jest ledwo widoczny i trzeba zejść ze szlaku by wejść w zabudowane osiedle i go odnaleźć.
I właśnie tu, przy kościele pw. Najświętszej Marii Panny Zwycięskiej (lub Matki Bożej Zwycięskiej – spotkaliśmy się z dwiema nazwami) w Dąbrowie Górniczej chcieliśmy Was zaprosić na dzisiejszą pielgrzymkę między kościołami – choć, uprzedzając troszkę, nie samymi kościołami będzie sierpniowa niedziela usłana.
„Prywatny dom przy ul. Łęknice stał się kaplicą gdzie gromadzono się na modlitwę, Eucharystię i by przyjmować sakramenty święte. Dekretem z dn. 18.04.1983 roku biskup częstochowski Stefan Bareła utworzył parafię Matki Boskiej Zwycięskiej w Dąbrowie Górniczej.” – tak rozpoczyna się historia tej młodej parafii.
„Budowa świątyni rozpoczęła się 15 sierpnia 1999 roku. Zastanawiano się, czy nowy kościół budować od podstaw, czy też wykorzystać mury salek katechetycznych, które ze względu na powrót katechezy do szkół nie były by już wykorzystywane. Wybrana została ta druga opcja. To, a także operatywność proboszcza spowodowały, że budynek – kościół, mieszkania dla księży i zaplecze gospodarcze powstały w rekordowym czasie jednego roku.
Podniosła uroczystość konsekracji kościoła miała miejsce 30 września 2000 roku.” [nmpzwycieska.pl]

Do świętego Antoniego na gołonoskim wzgórzu zajrzeliśmy tylko na chwilę (wrzuciliśmy troszkę szybkiego tempa aby zdążyć), bo do świątyni przybywało coraz więcej wiernych, chcących wziąć udział w nabożeństwie mszy świętej, która „za chwilę” miała się rozpocząć.
Właśnie, Drodzy Czytelnicy – nie bez powodu wybraliśmy niedzielne wędrowanie – bez zaplanowania całej Drogi, zadanie wydawało się prawie niewykonalne. Kilkanaście minut mieliśmy na to, by dotrzeć do trzeciego dziś kościoła i poczekać – dla odmiany – na kończącą się, niedzielną mszę. Tu dla odmiany zwolniliśmy kroku i zjedliśmy śniadaniowe kanapki.
Kościół pw. św. Rafała Kalinowskiego, na dąbrowskim Gołonogu,
„W 1985 roku rozpoczęto budowę nowej świątyni. Jej plany opracował architekt inż. Zygmunt Fagas. W tymże roku rozpoczęto także budowę budynków plebanii. Budynek kościoła w rzucie pionowym ma kształt trójkąta, zaś w rzucie poziomym – trapezu. Charakterystycznymi elementami wyglądu bryły kościoła są: po pierwsze – ogromne okno w trójkątnej ścianie fasady kościoła, które w przyszłości ma zostać wypełnione witrażem „Sąd Ostateczny” oraz po drugie – wznoszący się centralnie na szczycie owej ściany krzyż, widoczny szczególnie w nocy, kiedy jest on oświetlony. 20 września 1998 roku bp Adam Śmigielski SDB dokonał poświęcenia i wmurowania kamienia węgielnego kościoła oraz pobłogosławił kościół i kaplicę Najświętszego Sakramentu. Świątynia został konsekrowana przez biskupa A. Śmigielskiego 9 października 2003 roku.” [kalinowskidabrowa.pl]

Przepiękne wnętrze świątyni z wieloma malowidłami – ponownie wpisaliśmy ten kościół na listę „do odwiedzenia”, bo warto będzie się tam wybrać i pobyć w nim dłużej, niż to dzisiaj uczyniliśmy.
Zanim pielgrzym z muszlą na szyi lub na plecaku dociera do wspomnianych, dąbrowskich świątyń (idąc we właściwym kierunku pątniczym) – kilkaset metrów wcześniej widzi kościół, po drugiej stronie ulicy.
My do tej pory nigdy na tą „drugą stronę” nie przeszliśmy.
Do dzisiaj.
Kościół pw. św. Jadwigi Królowej to trochę starsza świątynia, niż wcześniejsze, bo data jej erygowania to 25 maja 1985 roku. Tak więc parafia świętowała w tym roku 40-lecie tej pięknej uroczystości.
„Nad ołtarzem i tabernakulum znajduje się krucyfiks, który ze względu na patronkę parafii św. Jadwigę Królową – jest imitacją krzyża z Katedry Wawelskiej w Krakowie. Nad nim rozpościera się półkoliście witraż Ostatniej Wieczerzy. Ściany świątyni zdobi mozaika. Przedstawia ona – pod krzyżem w ołtarzu głównym – z jednej strony Matkę Najświętszą ze św. Janem Apostołem, a z drugiej patronkę parafii i kościoła św. Jadwigę, kontynuowana jest w stacjach drogi krzyżowej. To wszystko stanowi oryginalny i piękny wystrój nowoczesnej świątyni. Ponadto w kościele znajdują się dwa ołtarze boczne w których są obrazy Pana Jezusa Miłosiernego i Matki Bożej Częstochowskiej. Dla potrzeb godnie sprawowanej liturgii kościół został wyposażony w okazały instrument – organy 17 głosowe.” [jadwiga.opw.pl]

Lekko przyśpieszyliśmy kroku, by zdążyć do ostatniego na tej muszelkowej trasie kościoła pw. Chrystusa Króla, w którym postanowiliśmy zostać na dłużej (jak się okazało, czekaliśmy dłużej niż powinniśmy, bo chyba zmienił się rozkład wakacyjnych nabożeństw w porównaniu z tym, co jest podane na stronie parafialnej). Tak więc, mieliśmy czas w trakcie mszy jak i po niej, by troszkę dokładniej przyjrzeć się jego wnętrzu. A ponadto radość wielka, bo przed mszą udało nam się w zakrystii otrzymać pieczątkę do naszych, pielgrzymich paszportów.
Parafia ta posiada już siedemdziesięcioletnią historię.
Została ustanowiona 26 września 1955 roku przez biskupa częstochowskiego.
„W okresie ekspozytury (od 6 lipca 1937) do sprawowania kultu służyła murowana kaplica, adoptowana z budynku kopalni „Flora”, a następnie kaplica p.w. św. Aleksandra przy bazylice NMP Anielskiej w Dąbrowie Górniczej. Budowę kościoła, według projektu Wacława Moskalika, rozpoczęto w 1957 r. Świątynię poddano rozbudowie w latach 1982-1983 i 1993-1994, dobudowując m.in. prezbiterium, nawy boczne, zakrystię i sale na piętrze kościoła.” [chrystuskrol.pl]
Jednak uroczysta konsekracja świątyni miała miejsce dopiero 31 października 2001 roku.
Od dzisiaj, możemy już powiedzieć, że „znamy” kościoły, czekające na caminowych pielgrzymów wędrujących przez Dąbrowę Górniczą.
Dziękujemy świętemu Jakubowi za dzisiejszą wędrówkę i wierzymy, że inni wędrowcy znajdą czas na zajrzenie do każdej z tych świątyń, korzystając z otwartych, kościelnych wrót.
Dzisiaj zaplanowaliśmy jeszcze kilka kilometrów wędrówki, dlatego też w drodze do Będzina (skąd odjechaliśmy autobusem do Bytomia) z wielką ciekawością zajrzeliśmy do MUZEUM ZAGŁĘBIA, oczywiście mieszczącego się w Dąbrowie Górniczej.
„Muzeum Sztygarka to miejsce, gdzie przeszłość ożywa, a dziedzictwo Zagłębia Dąbrowskiego nabiera nowego wymiaru. Odkryjesz tu historię regionu, jego przemysłowe tradycje oraz codzienne życie górników i hutników. Zwiedzając zabytkową Kopalnię Ćwiczebną, możesz poczuć atmosferę pracy pod ziemią i zobaczyć narzędzia, których używali dawni górnicy.” [muzeum-dabrowa.pl]
Dzisiaj skupiliśmy się zdecydowanie na oglądanie muzealnych „skarbów” zebranych w wielu pomieszczeniach. Nie spiesząc się, obejrzeliśmy każdą gablotę, zajrzeliśmy do każdej wnęki i podziwialiśmy to, co zagłębiowskie muzeum przygotowało dla zwiedzających.
Żeby Was zachęcić i zaprosić do przyjazdu do Dąbrowy Górniczej, wrzucimy kilka tematów, które być może bardziej przemówią niż tylko nasze blogowe opisywanie :
„Historia co węglem i srebrem pisana, czyli o przemyśle w Zagłębiu Dąbrowskim”
Najcenniejszym ze znalezisk jest tzw. „skarb hutnika” z XII w. składający się z ponad tysiąca srebrnych denarów.
„Jak żył górnik i rolnik na Ziemi Zagłębiowskiej” – na salach wystawienniczych zobaczymy dawny wystrój domostw, stroje ludowe, narzędzia rolnicze oraz sztukę ludową.
„Sala 7 kontynentów” to wystawa podróżnicza, pokazująca odległe i nieznane zakątki świata. Udostępnione są również pamiątki związane z polskimi podróżnikami, jak : Krzysztof Wielicki, Marek Kamiński czy dąbrowianin Tomasz Kowalski.
[za stroną : https://muzeum-dabrowa.pl/]

ZAPRASZAMY i namawiamy – przybądźcie do tego miejsca. Minimum godzinne spotkanie kulturalne z niecodziennymi widokami, strojami, narzędziami czy też mieszkańcami danego Zagłębia Dąbrowskiego.
Wróciliśmy szczęśliwi i bardzo wdzięczni za to, co nam dzisiaj dane było przejść i zobaczyć.
BUEN CAMINO !

