2025.09.06__NĘDZA-WILDEK-NĘDZA__20km

W przedostatnią niedzielę sierpnia, parafianie w Nędzy przy okazji ogłoszeń duszpasterskich, mogli usłyszeć również i takie :

„10. Jest propozycja odpowiedzialnych za szlak Śląsko-Morawskiej Drogi św. Jakuba, aby 6 września 2025r. zorganizować pielgrzymkę z mieszkańcami Nędzy, którzy zechcieli by spędzić ten dzień wędrówkowo, w lesie i na świeżym powietrzu. Plan wstępny : 9:30 nabożeństwo (litania do św. Jakuba Apostoła) w kościele; 10:00-15:00 pielgrzymka do kaplicy św. Jakuba w lesie i powrót do Nędzy … [plus kontakt do nas]”.
Do tej informacji, na tablicy ogłoszeń przy kościele zawisnął plakat, dodatkowo reklamujący nasz caminowy pomysł.

Ksiądz Mariusz, proboszcz parafii MB Różańcowej w Nędzy bardzo przychylnie zareagował na naszą koncepcję pielgrzymowania i tymi kilkoma zdaniami w niedzielnych ogłoszeniach, zrobił wielką robotę.
Wielkie PODZIĘKOWANIA księdzu proboszczowi w tym miejscu składamy.

Górnośląski Klub Przyjaciół Camino, również przychylnie spojrzał na nasz koncept i na mediach społecznościowych załączył plakat, informujący i reklamujący nasze pielgrzymkowe przedsięwzięcie. DZIĘKUJEMY pięknie.

Od maja, kiedy to odbył się odbiór przykościelnej kapliczki przez archeologów i od czerwca, kiedy wróciliśmy z procesji Bożego Ciała, chodziły nam po głowie różne pomysły, chcąc w jakiś sposób rozruszać mieszkańców tej Gminy i jednocześnie odpowiadając na Ich – wydawało nam się wtedy – zapytania o pielgrzymowanie, CAMINO i o Drogi św. Jakuba.

Jak najlepiej o tym opowiedzieć? Pielgrzymując ! I tak oto w pierwszą sobotę po wakacjach postanowiliśmy od razu wdrożyć nasz caminowy pomysł.
Jak nam wyszło?
Jak było dzisiaj w lesie?

Odpowiedź poznacie w trakcie poniższego wpisu.
Zapraszamy, zostańcie z nami …

Już na dworcu kolejowym w Katowicach rozglądaliśmy się za osobami, wyglądającymi jak wędrowcy, z plecakami, z uśmiechem na twarzach i w ogóle, wypatrywaliśmy, czy Ktoś nie jedzie z Nami do Nędzy i czy z Kimś będzie można już wstępnie rozpocząć opowiadanie z jakubowym kontekstem.

Dwie godziny podróżowania pociągiem Kolei Śląskich, to dużo czasu a przez to jeszcze więcej myśli, chodzących po naszych rozpalonych głowach. Nikt się do nas nie dosiadł a i na stacji NĘDZA WIEŚ wysiedliśmy sami.
Hmm… Cała nadzieja była w mieszkańcach wsi w której wysiedliśmy.

TRZYNASTKA – to pewnie dla wielu ulubiona liczba a i dla nas często bardzo szczęśliwa. Właśnie w takiej liczbie pątników (plus pies Bond) spotkaliśmy się w kościele na nabożeństwie, po którym otrzymaliśmy błogosławieństwo na Drogę.

Szybkie organizacyjne sprawy sprawiły, że troszkę się poznaliśmy i wyznaczyliśmy kierunek pielgrzymowania. Resztę zostawiliśmy w rękach Matki Bożej i św.Jakuba Apostoła, który zawsze wędruje z nami ale dzisiaj mogliśmy go pokazać każdemu, kto nas mijał.

W sumie, tu możemy się pochwalić, że poza nami, była wędrowniczka z psem z Tarnowskich Gór, dwie koleżanki z Pyskowic i jedna osoba z sąsiednich Szymocic.
Super ! Niespodzianka dla nas ogromna !
Zdecydowana większość po raz pierwszy miała okazję wędrować po tym rudzkim lesie i odkrywać skarby, które są tam schowane.
Najpierw (po ponad dwóch godzinach) doszliśmy na Górę Zamkową, czyli wzgórze Schlossberg, gdzie oprócz kapliczki św. Huberta znajduje się duża wiata z której skorzystaliśmy na przerwę posiłkową. Na stołach – jak na prawdziwej uczcie – oprócz kanapek i termosów z kawą, pojawiły się owoce i warzywa z własnych ogródków oraz słodycze. Przygotowanie pielgrzymów było na najwyższym poziomie – bez zapowiedzi i ogłoszeń, każdy miał ze sobą prowiant i kurtki przeciwdeszczowe, mające się nam po Drodze przydać.

W czasie tej pierwszej części, spadło w lesie dosłownie kilka kropel deszczyku, którymi nikt się nie przejął. Większy opad, jeśli takowy był, wzięły na siebie leśne, piękne i gęsto rosnące drzewa.
Resztę sobotniego caminowania spędziliśmy (co wydawało nam się prawie niemożliwe) przy wrześniowym, lekko świecącym słońcu i najpiękniejszej leśnej, pachnącej aurze.

Przerwa śniadaniowa była też dobrą okazją do wzajemnych opowieści o swoich przygodach z wędrowaniem, ze spędzaniem wolnego czasu i … o pielgrzymowaniu do Santiago de Compostela (zarówno pieszo jak i w pielgrzymce autokarowej). Długo mogli byśmy  jeszcze posiedzieć na wzgórzu ale Droga wzywała i czekało na nas jeszcze jedno miejsce.

Miejsce ważne dla nas, którym chcemy dzielić się w Innymi i o którym zawsze opowiadamy, zapraszając na śląsko-morawską wędrówkę szlakiem znaczonym muszelkami i strzałkami. Kapliczka św. Jakuba Apostoła przy leśniczówce „Wildek”. Pielgrzymi byli zauroczeni tym miejscem, bo jak już wspomnieliśmy, większość z Nich, była w tym miejscu po raz pierwszy (mamy już cichą nadzieję, że nie po raz ostatni).

Duchowo i myślowo łączyliśmy się z mieszkańcami leśniczówki, którzy mieli na ten weekend inne, własne plany i nie mogli się z nami przy leśniczówce spotkać. Samo życie…

Podziękowaliśmy naszemu Patronowi za obecność w lesie i za opiekę nad wędrowcami i zgodnie z wytyczonym szlakiem poszliśmy w drogę powrotną do Nędzy widząc, jak pielgrzymi odkrywali muszelki i strzałki zostawione dla wędrowców, na słupach i drzewach. Radość była tym bardziej większa, że i w Nędzy będą one teraz przez Nich i Ich bliskich odkrywane jeszcze bardziej.

Zakończenie naszego dzisiejszego pielgrzymowania miało miejsce przy pięknej, odrestaurowanej kapliczce Dobrego Pasterza i … u Jej właścicielki, Szanownej i nie bójmy się słów, Kochanej Pani Marii, która dla całej pielgrzymkowej grupy nagotowała knedli ze śliwkami, uraczyła zupą pomidorową z makaronem i nie pozwoliła nikomu wyjść bez zjedzenia pysznej babki.
DZIĘKUJEMY PIĘKNIE !

Nikt się nie spodziewał takiego zakończenia, więc tym bardziej określenia, zmęczeni acz SZCZĘŚLIWI są dzisiaj na właściwym miejscu.

Nas, jak to już często się przekonaliście, gonił z lekka czas, bo musieliśmy się udać na dworzec kolejowy, by trzema pociągami KOLEI ŚLĄSKICH powrócić do swojego bytomskiego gniazdka.

Dzisiaj w kalendarzu SZÓSTY dzień września a jutro – w święto dożynkowe w Nędzy dzień SIÓDMY. Razem sumuje się to na wyjątkowo, odświętną TRZYNASTKĘ.
Przypadek … ?

BUEN CAMINO !

Dodaj komentarz