2025.12.07__BYTOM-RADZIONKÓW-BYTOM__6km

„Legenda głosi, że bardzo, bardzo dawno temu, czyli jeszcze za czasów naszego Patrona – św. Wojciecha (w X wieku), pogańska świątynia stojąca w naszej osadzie stała się pierwszą świątynią chrześcijańską dla ok. 150 pradawnych radzinczan.
Czy tak było?
Natomiast ze źródeł historycznych (pamiętniki Theinerta) dowiadujemy się, że w roku 1326 rezydował już w Radzionkowie proboszcz – Henryk, „Hennricus plebanus ecclesiae de Razcinchow”. Jednak o dacie zbudowania pierwszego kościoła, w którym posługiwał tenże kapłan, nic nie wiadomo. Można jednak śmiało przyjąć, że parafia istniała wyraźnie wcześniej przed rokiem 1326.
Z danych historycznych można wywnioskować, że drugi kościół zbudowano w Radzionkowie około roku 1473 w czasie, gdy Górny Śląsk odbudowano po spustoszeniach dokonanych przez husytów. Około 1540 roku, Radzionków został sprzedany protestanckiej rodzinie Horników i wtedy kościół parafialny stał się protestanckim. Dopiero w roku 1629, mocą edyktu cesarskiego, kościół został zwrócony katolikom. XVII-wieczne protokoły wizytacyjne niezbicie potwierdzają jego istnienie, a wygląd znamy z rysunków, opisów wizytacyjnych, a także XVIII-wiecznego opisu ówczesnego proboszcza radzińskiego, ks. Jerzego Strużyny (1745-1797), proboszcza w latach (1779-1797). Opis ten znalazł swoje miejsce w „Descriptio Status Ecclesiae et Parochiae in Villa Radzionkov, 1791”.”

Tak brzmi początek „PRZEWODNIKA JUBILEUSZOWEGO” kościoła św. Wojciecha w Radzionkowie. Pan Jacek, redaktor naczelny wspominanego już nieraz na blogu dwumiesięcznika „Adalbertus” zaprasza każdego czytelnia, do zapoznania się z historią radzińskiego (odmiany już nauczyliśmy się na pamięć) adalbertusowego kościoła.

Do tej historii jeszcze wrócimy, lecz najpierw trzeba do centrum Radzionkowa dojść. Dzisiaj, w pierwszą niedzielę grudnia postanowiliśmy przewędrować wraz z naszym patronem, św. Jakubem z pętli tramwajowej w Bytomiu-Stroszku.
Przecież nasze motto jakubowe, to „wyjdź z domu”…

Kilkadziesiąt minut pieszej wędrówki to fragment na rozgrzewkę, zwłaszcza w czasie chłodnego, wilgotnego i zamglonego poranka.

Pusty kościół.
Czasami lubimy taki stan rzeczy.
Wierni dopiero co opuścili święto-wojciechową świątynię po zakończonej wcześniej mszy świętej a Ci najwcześniejsi przed sumą, jak my, dopiero powoli zaczynają się schodzić. Można spokojnie rozejrzeć się po kościele, zobaczyć kapliczki, obrazy, wystawę relikwii i w ogóle rozejrzeć się po niej.

Przepiękna uroczystość z jeszcze piękniejszej rocznicy. Msza święta koncelebrowana przez poprzedniego administratora archidiecezji katowickiej, miejscowego proboszcza i wielu, wielu kapłanów – zarówno przy ołtarzu jak i w ławkach dla wiernych. Orkiestra górnicza zdecydowanie wiodła prym na chórze a i zespół śpiewaków przy ołtarzu miał dla siebie kilka minut.
Oprawa godna jubileuszu !

Na pamiątkę zabraliśmy do swojego domu radziński piernik, wytworzony w znanej i lubianej przez pielgrzymów jakubowych, „Piekarni – Cukierni Bączkowicz”.
DZIĘKUJEMY !

„(…) Budowa kościoła trwała coś więcej nad 3 lata. (…) Rozmiary kościoła nowego są następujące: długi jest 55,92 metrów mierząc wieżę, nawę i presbyterjum razem; szeroki jest 20,40 metrów; nawa główna jest wysoka 15,85 metrów, a boczne nawy są wysokie 7,84 metrów; wieża jest wysoka 61,42 metrów mierząc przy tem i krzyż na wieży, który jest ciężki 7 centnarów. (…) Aby wystawić gmach takich rozmiarów wypotrzebowano w Radzionkowie 1398 metrów kubicznych kamieni, 1 295 000 cegieł, 1473 metrów kubicznych piasku, 1430 ton wapna, 150 ton cementu. (…) Oto w przeciągu trzech lat stanęła wspaniała i wielka świątynia, największy kościół wiejski na Górnym Śląsku, na ozdobę nie tylko parafii, ale i dalszej naszej ojczyzny górnośląskiej, a na świadectwo o wspaniałomyślności fundatorów, hrabiego Hugona Henckel de Donnersmarcka z Nakła i parafian” – zapisał ks. dr Józef Knosała w „Parafja Radzionkowska. Jej dawniejsze i dzisiejsze stosunki, 1926”.
„Ze względu na trwający kulturkampf, uroczystą konsekrację kościoła zastąpiono prostym poświęceniem, którego dokonał ks. dziekan Purkop z Wielkich Piekar, 8 grudnia 1875 roku. Uroczysta konsekracja kościoła odbyła się dopiero 16 czerwca 1896 roku z udziałem kard. Georga Koppa z Wrocławia.”

My, jak zawsze, zwracamy się do Was, czytelników naszego bloga z zaproszeniem.
Do Radzionkowa można dojść Królewską Drogą św. Jakuba VIA REGIA z dwóch stron – zarówno Piekary Śląskie jak i Bytom (wędrówka pod prąd) są dobrym miejscem startowym na każdą wędrówkę i o każdej porze roku, a wojciechowy kościół z pewnością będzie na Was czekał z otwartymi drzwiami.

Pełen Przewodnik Jubileuszowy do poczytania na stronie : https://www.parafia.radzionkow.pl/parafia/index.php/parafia/kolumna-3/przewodnik-jubileuszowy

Warto nadmienić, że zgodnie z zapisami historycznymi „ … parafia istniała wyraźnie wcześniej przed rokiem 1326.”, więc okazja 150-lecia poświęcenia kościoła stała się okolicznością również do uroczystego świętowania 700-lecia Wojciechowej parafii.

Serdecznie Wszystkim dziękujemy za dzisiejsze towarzystwo w nabożeństwie mszy świętej i życzymy, aby następne pokolenia i miejscowych parafian ale i pielgrzymów jakubowych mogli za sto lat uroczyście ogłosić kolejny jubileusz związany z 800-leciem tej pięknej, śląskiej parafii a wcześniej, bo za lat PIĘĆDZIESIĄT mogli przeczytać w miejscowej kronice, co działo się w Roku Jubileuszowym 2025.

BUEN CAMINO !

Dodaj komentarz