2023.12.03__TĄPKOWICE-OŻAROWICE__7km

Gdy, byliśmy na Jasnogórskiej Drodze św. Jakuba w sierpniu bieżącego roku, napisaliśmy :
„Na grudzień zaplanowaliśmy wędrówkę do kościoła św. Barbary w Ożarowicach, mając prawie-że, pewność, iż na odpuście będzie nam dane nawiedzić kościół, który do tej pory dwukrotnie zastaliśmy zamknięty…”

Patronka dnia dzisiejszego, to święta Barbara z Nikomedii (273-306 n.e.) :
„Św. Barbara w sposób szczególny związana jest z tradycją górniczą. Tak naprawdę opiekuje się jednak wszystkimi, którzy podczas wykonywania swojej pracy ryzykują życie, np. saperami i marynarzami. Jej opieki szukają także hutnicy, flisacy, kamieniarze, kowale, ludwisarze, strażnicy, więźniowie, murarze i architekci. Nie wszyscy wiedzą, że na Kaszubach „barbórkę” obchodzą rybacy. W tym dniu odprawiana jest uroczysta msza św. za tych, którzy pracują na morzu. Dawniej pomocy św. Barbary wzywano podczas burzy, zapewne przyczynił się do tego przekaz o jej ojcu, który został zabity piorunem.” [dzieje.pl]

Od paru dni na Śląsku sypie często i gęsto śniegiem i takiż właśnie obraz zastaliśmy w pod-sączowskiej miejscowości Tąpkowice, skąd bytomska czwórka pielgrzymów postanowiła udać się na „barbórkowy” spacer.

Była wśród nas imienniczka dzisiejszej Patronki, czyli Barbara oraz – bez wątpienia – święty Jakub, bo to Jego szlakowa nitka poprowadzi nas, do dzisiejszego celu.

„W ikonografii św. Barbarę ukazywano przede wszystkim jako patronkę dobrej śmierci – w koronie i aureoli, w płaszczu z welonem, trzymającą palmę męczeństwa, kielich z hostią lub monstrancję albo wspartą na mieczu, od którego zginęła. Często w tle umieszczano wieżę, w której była więziona, z trzema oknami symbolizującymi Trójcę Świętą. Czasami u stóp św. Barbary ukazywano jej ojca Dioskura.” [dzieje.pl]

A naszym celem, wymieniona już na wstępie świątynia pod wezwaniem – nie może być inaczej – świętej Barbary. I mówimy tutaj o nowej, ożarowickiej bożnicy, której budowę rozpoczęto w 1991 roku a konsekrowanej niedawno, bo w roku 1998.

Dokładnie w południe odbyła się tu msza święta odpustowa i wydawało by się, że w kościele będzie tłum wiernych.
Hmmm… troszkę się zdziwiliśmy, widząc sporo wolnych ławek w tej pięknej świątyni. Ozdobą nabożeństwa była miejscowa orkiestra strażacka, która sporo utworów mszalnych zagrała wręcz i dosłownie „koncertowo”.

A że rozpoczął się adwent, pierwsza z czterech świec została dzisiaj zapalona…

„Do momentu wybudowania obecnego kościoła, kult sprawowano w istniejącej już w 1630 roku drewnianej kaplicy dworskiej pw. Znalezienia Krzyża Świętego a w roku 1781 została wybudowana nowa, murowana kaplica fundacji Felicjana Bontaniego” – wyczytaliśmy na stronie [diecezja.sosnowiec.pl]

Tą ciekawostką podzieliliśmy się z naszymi współwędrowcami i jako, że mieliśmy ochotę na dłuższy, zimowy wspólny spacer – udaliśmy się do oddalonej o ponad kilometr innej części tej zagłębiowskiej wsi.

Pięknie wyglądała ta świątynia zbudowana na małym wzgórzu, która służy obecnie mieszkańcom jako kaplica przed-pogrzebowa. Msze święte już rzadko się tam odbywają – dowiedzieliśmy się od księdza proboszcza, którego trochę popytaliśmy o świątynię, o której dowiedzieliśmy się … dwa dni temu, podczas szukania informacji o Ożarowicach i Ich kościele.

Już dzisiaj dostaliśmy od księdza proboszcza zaproszenie na cieplejsze miesiące, na nawiedzenie i tego, nieużywanego na co dzień kościółka.

Na zakończenie dzisiejszego, niezbyt długiego pielgrzymowania pozwoliliśmy sobie na dwie dłuższe chwile rozpusty w Bytomiu.
Najpierw byliśmy ugoszczeni i nakarmieni gorącą „fasolką pielgrzyma po bytomsku” a następnie my zaprosiliśmy współwędrowców na pyszne pierniki z lukrem i rogaliki z powidłami.

To był po prostu przepiękny dzień.

***

W naszym mieście, Bytomiu, również – jak już może kiedyś wspomnieliśmy – mamy kościół pw. świętej Barbary.
Budowę świątyni rozpoczęto jesienią 1928 roku a rok później, w listopadzie 1929 roku został poświęcony i wmurowany kamień węgielny. Uroczystej konsekracji nowo wybudowanego kościoła dokonał 10 maja 1931 roku, kardynał Adolf Bertram.

Nie byli byśmy sobą, gdybyśmy i tego kościoła dzisiaj nie nawiedzili.
Zrobiliśmy to bardzo wczesną porą, między gorącą kawą (po przebudzeniu) a niedzielnym, świątecznym śniadaniem, które smakowało wyśmienicie, po śnieżno-mroźnym spacerze.

Na podsumowanie dzisiejszego „barbórkowego” pielgrzymowania, mamy starą fotografię bytomskiego kościoła św. Barbary i górnicze pozdrowienie dla Wszystkich :

SZCZĘŚĆ BOŻE !

[zdjęcie archiwalne – barbarabytom.asn.pl]

BUEN CAMINO !

4 komentarze

Dodaj komentarz