2025.03.15__ROGOŹNIK-PIEKARY ŚLĄSKIE__22km

„Dym z kadzideł wokół snuje się
osłaniając ołtarz Twój.
Sznur modlitwy mojej płynie wciąż
do Bożego tronu łask.

Ref. Przyjacielem moim jesteś Ty
na mej drodze postaw znak.
Kiedy ujrzę w głębi dobroć Twą,
pójdę z Tobą poprzez świat…”

[autor : Aleksandr Nikolaević Vertinskij (1889-1957),
tytuł „Twoje palce zimne są”]

Gdy trzy miesiące temu byliśmy w Rogoźniku na zakończenie pielgrzymowania, szukaliśmy wraz z księdzem Pawłem, kapelanem diecezji sosnowieckiej, koncepcji na wiosenną wędrówkę. Pomysłów było kilka ale ostatecznie stanęło na tym, że wiosna 2025 i pielgrzymowanie w Roku Jubileuszowym 2025 będzie przebiegało zdecydowanie na Górnym Śląsku.

Pięć etapów Królewskiej Drogi VIA REGIA w cztery weekendy to w największym skrócie opis tego, co nas czeka. Piękna Droga – głównie po Górnym Śląsku – zapowiada się wspaniale i to, że wędrowaliśmy nią wielokrotnie, nie zniechęca nas wcale do kolejnego przejścia tą jakubową nitką.

Od świętej Jadwigi do świętej Anny, z Rogoźnika na wzgórze Anaberg i po drodze kilka kościołów jubileuszowych – to gotowy przepis na wyjątkową wędrówkę, na którą wraz z Przyjaciółmi i sympatykami podcastu „TUiTERAZ” oraz kapelanem jakubowym, Wszystkich serdecznie zapraszamy.

Msza święta w kościele rogoźnickim była wstępem do sobotniego pielgrzymowania. Ale zanim wyszliśmy na Drogę, zostawiliśmy księdzu proboszczowi – już chyba zgodnie z tradycją – torbę pełną słodkości. Wierzymy, że znana nam, czwarta szuflada mebla znajdującego się na zakrystii, zapełni się na dłuższy czas łakociami a mali parafianie parafii św. Jadwigi Śląskiej będą o nas pamiętać, przez kilka następnych niedziel.

Skoro wychodzimy i przez większość etapu będziemy znajdować się w diecezji sosnowieckiej, to warto w tym miejscu napisać, że i sama diecezja w marcu ma swoją okazję do świętowania.

Dokładnie 25 marca 1992 została ona powołana do istnienia, przez Ojca Świętego Jana Pawła II, bullą „Totus Tuus Poloniae Populus”, która w swoim początkowym fragmencie brzmi :
CAŁY TWÓJ LUD w Polsce, o Maryjo Panno, Matko Boga i Matko Kościoła, z ufnością wzywający Ciebie jako gwiazdę przewodnią pośród trudów pielgrzymowania, właśnie dzisiaj, w dniu kiedy wyznałaś, że jesteś Służebnicą Pańską, w tym samym duchu posłuszeństwa chętnie przyjmuje zmiany wprowadzone do wspólnot kościelnych. Oto bowiem niedawno czcigodni Bracia Konferencji Episkopatu Polski pragnąc w zgodnej jednomyślności zastosować się do życzeń Soboru Powszechnego Watykańskiego II dotyczących właściwszego łączenia okręgów kościelnych, przedłożyli Stolicy Apostolskiej projekt utworzenia w swoim narodzie nowych prowincji kościelnych i diecezji, a także stosowniejszego rozgraniczenia tychże diecezji.” [episkopat.pl]

Ksiądz Krzysztof, proboszcz rogoźnickiej parafii, najpierw zaprezentował nam zdolności wokalno-muzyczne (pieśni oraz gra na kościelnych organach i na gitarze) a następnie odprowadził nas do drzwi świątyni, życząc nam – z radością i szczerym uśmiechem – DOBREJ DROGI.
Przyznamy się szczerze, że nie chciało nam się opuszczać tego rogoźnickiego kościoła, ale przecież DROGA sama się nie zrobi.

Pierwszym dziś miejscem, mówiącym o naszym Patronie, w Drodze do sączowskiego sanktuarium, było miejsce, gdzie wypływa źródełko wody, nazwane przez miejscowych, źródełkiem św. Jakuba. Od pierwszego razu, gdy tu byliśmy, polubiliśmy to miejsce i z radością do niego wracamy.
Każdy z pielgrzymów, który z nami odwiedził to miejsce, był nim zauroczony i mamy nadzieję, że na długo zapadnie Im w pamięci ta leśna oaza ciszy, zieleni i wody.

Dziś, nasz Patron zadbał o to, aby każda ze świątyni była dla nas dostępna i szeroko stała otwarta. Tak też miało miejsce w kolejnych dwóch kościołach.
Kościół i parafia w Siemoni pod wezwaniem Wszystkich Świętych kilkakrotnie już przez nas odwiedzony, będzie w czerwcu świętował swój jubileusz 800-lecia i przypomnimy Wam trochę historii o tym miejscu.
Cztery kilometry dalej, znajduje się o kilkanaście miesięcy starsza parafia, która niebawem skończy swoje 801 urodziny. I tu zatrzymaliśmy się na dłużej, bo jak się pewnie domyślacie, doszliśmy do sączowskiego Sanktuarium naszego Patrona. Za każdym razem będąc we wnętrzu kościoła czujemy obecność świętego koło nas, może i nawet w ławce, siedząc obok.

Ksiądz proboszcz, kustosz sączowskiego kościoła opowiedział trochę historii parafii i kościoła, o pielgrzymach wędrujących przez tą miejscowość i o tym, że mieliśmy możliwość na dzisiejszej pielgrzymce nawiedzić Kościół Jubileuszowy. Jak sprawdziliśmy na mapce diecezji sosnowieckiej, jest to najdalej wysunięty na północny zachód, jubileuszowy kościół.

Żal było i w tego świętego miejsca wychodzić, bo choć we wnętrzu było – jak zawsze – zimno do potęgi, to każdy miał uśmiech na twarzach i wewnętrzne ciepło, posilając się kanapkami, jajkami z majonezem, pomidorkami i ptasim mleczkiem.
Czy trzeba pielgrzymowi czegoś więcej?
Odpowiedź jest chyba zbędna…

Jak zawsze, będąc w Sączowie zapraszamy Was do odwiedzenia tego miejsca.
Matka Boska Sączowska również czeka na pielgrzymów,  pielgrzymów nadziei.

Po siedmiokilometrowej wędrówce przez tereny leśne (gdzie jak pokazała cząstka grupy, też można się pobłądzić) dotarliśmy do Wymysłowa a następnie po kolejnej godzinie wędrowania stanęliśmy na Rajskim Placu przy piekarskiej Bazylice. Tu czekała na nas niespodzianka w postaci ogromnego rusztowania wewnątrz świątyni, ze względu na prace naprawcze polichromii i innych elementów, będących w pobliżu obrazu Matki Bożej Piekarskiej. I drugi na dzisiejszym, caminowym etapie Kościół Jubileuszowy (tym razem w archidiecezji katowickiej).

Dziękujemy całej grupie Pielgrzymów za Ich towarzystwo, za wspólną modlitwę i za piękną, marcową DROGĘ. Mamy nadzieję, że gorący barszcz po powrocie do Olkusza rozgrzał Ich tak, jak nas – po szybkim powrocie do Bytomia – gorąca kawa.

A w trzynastym dniu „drapania” naszej Wielkopostnej Zdrapki, otrzymaliśmy takie oto zadanie :

BUEN CAMINO !

3 komentarze

  1. Dziękuję za wszystko ❤️ dziękuję za każdy krok, każdą rozmowę, uśmiech, życzliwość i wsparcie 🥰 dziękuję za to, że jesteście!

Dodaj komentarz