
Tak jak kapelan Dróg św. Jakuba w diecezji sosnowieckiej, ks. Paweł nie przestaje pielgrzymować do Kościołów Jubileuszowych w swojej diecezji tak i my, nieustannie szukamy sposobu na siebie, na nasze pielgrzymowanie połączone z CAMINO.
Nawet nie zauważyliśmy jak przy poprzednich wędrówkach szlakowych „pękło” na naszym muszelkowym, jakubowym liczniku SZEŚĆ TYSIĘCY kilometrów. Wędrujemy dalej…
Mając w zasięgu miejsca spotkania z Grupą, Drogę Królewską VIA REGIA, potrzeba chwili była tylko taka, by zaplanować skąd chcieliśmy wyjść i – co w naszym przypadku ważne – jak w dane miejsce dojechać.
Już wielokrotnie polecaliśmy Wam korzystanie z Górnośląskiej Metropolitalnej komunikacji, gdyż wiele razy z niej korzystaliśmy i dojeżdżaliśmy już nieraz w miejsca do których pewnie jeszcze niedawno, pewnie dotrzeć by się nie dało.
„SPĘDZAJMY CZAS RAZEM. SPACER …”
– zdawała się zapraszać z rana Wielkopostna Zdrapka.
Więc zaplanowaliśmy ostatnią niedzielę marca, tak, że wyjeżdżając jednym autobusem z Bytomia i przesiadając się w drugi, w Sosnowcu dojechaliśmy na przystanek w sosnowieckiej dzielnicy – KAZIMIERZ GÓRNICZY.
Wielokrotnie już tędy wędrowaliśmy i raz czy dwa udało nam się także zajrzeć do kościoła pw. Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Dzisiaj nawet nie tyle że zajrzeliśmy ale przyjechaliśmy specjalnie na niedzielna mszę świętą.
„Do momentu wybudowania obecnego kościoła kult sprawowano początkowo w niewielkiej kaplicy wybudowanej w 1987 r. Pobłogosławiona została 30 kwietnia 1988 r. przez biskupa częstochowskiego Stanisława Nowaka.
Decyzją biskupa sosnowieckiego Adama Śmigielskiego SDB 1 sierpnia 1996 r. posługę duszpasterską i administrowanie parafią przejęło Zgromadzenie Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa (zmartwychwstańcy).
Obecny kościół został wybudowany w latach 1996-2004 i przebudowany według projektu Marii Tomaszewskiej i Janusza Getteraw.
We wnętrzu na uwagę zasługuje m.in. mozaika ołtarza głównego przedstawiająca Chrystusa Zmartwychwstałego w drodze do Emaus, autorstwa Zdravko Kamenarova.” [sosnowieckazimierz.parafialnastrona.pl]

Gdy idzie się znanym szlakiem – jakubowym lub nieoznakowanym dwustronnie, turystycznym, pod prąd – zmysły wzroku i pamięci grają swoje główne role. Rozpoznawaliśmy skrzyżowania i rozwidlenia dróg mając w pamięci Drogę, którą szło się od drugiej strony i od przeciwnego kierunku – nawet udało nam się sprawnie i bez zgubienia dojść tam, gdzie dojść chcieliśmy.
A że już wielokrotnie się o tym przekonaliśmy to i dzisiaj Droga przechodzona „pod prąd” pokazała nam się z zupełnie innych widoków i szczegółów. Tak na przykład było nad jeziorem Balaton, gdzie odnaleźliśmy miejsce do odpoczynku, zegar słoneczny i nawet, podeszliśmy sobie na spokojnie na jego brzeg. Idąc z grupą – mniejszą czy większą – nigdy nie było czasu i możliwości, ty tam usiąść i odpocząć.
Do dzisiaj.

Gdy tylko będziemy wędrowali Drogą Królewską VIA REGIA od strony Maczek (czyli właściwym kierunkiem szlakowym) zawsze będziemy pokazywali miejsce które dzisiaj „znaleźliśmy” i proponowali choćby kilka minut na odpoczynek lub posiłek.
Przy kościele świętych Piotra i Pawła w Sosnowcu-Maczkach, o którym zapewne już Wam opowiadaliśmy przy wcześniejszych przejściach, wraz z pielgrzymem Tadeuszem (z Zagłębia) przy pięknej, słonecznej pogodzie, oczekiwaliśmy na olkuskich wędrowników z którymi przeszliśmy kolejnych kilka kilometrów do Jaworzna a dokładniej do Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
Był to więc już ÓSMY Kościół Jubileuszowy w diecezji sosnowieckiej w którym dane nam było być i go nawiedzić.
Na wejściu, czekał już na nas ksiądz proboszcz, który ucieszył się z pierwszej jubileuszowej grupy pątników, która nawiedziła w tym roku owo jaworznickie Sanktuarium.

„Historia budowy kościoła i powstania parafii w jaworznickim Osiedlu Stałym nasuwa skojarzenia z dziejami parafii w Nowej Hucie. Oba osiedla powstały w szczerym polu i miały być przykładami socrealistycznej architektury mieszkaniowej. Układ urbanistyczny nie przewidywał miejsca dla świątyni. Z założenia mieszkający tu ludzie mieli być zdeklarowanymi, bo wychowanymi w „nowej Polsce”, ateistami. W ten sposób powstająca dzielnica Jaworzna miała stać się ważnym elementem Polski Ludowej. Z biegiem czasu jednak sami mieszkańcy rozpoczęli bezskuteczne starania o budowę kościoła. Władze przez wiele lat udzielały odmownych odpowiedzi. Wbrew PRL-owskim urzędnikom w 1978 r. przystosowano do odprawiania mszy oraz nauki religii dwa zakupione wcześniej, prywatne budynki. Pierwsza msza, poprzedzona 40-godzinnym nabożeństwem, odprawiona została tutaj 8 lutego 1978 r. Odtąd wierni wraz z księżmi dzień i noc dyżurowali przy budynkach, aby nie dopuścić do ich zniszczenia przez tzw. nieznanych sprawców. 26 kwietnia tegoż roku miała miejsce uroczystość wprowadzenia obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Wówczas przybył tutaj znamienny gość, jakim był kardynał Karol Wojtyła.
Odprawiając mszę powiedział m.in.:
„To wszystko, co się tutaj, na waszym osiedlu dokonało, to dzieło, w którym wszyscy uczestniczymy, jest dziełem Nieustającej, zaiste, Pomocy Matki Chrystusowej””
Jeśli będzie w okolicy Jaworzna lub w pobliżu kościoła, który widać z daleka dzięki 45-metrowej wieży, zajrzyjcie – ksiądz proboszcz dał słowo, że żaden pielgrzym nadziei nie odbije się od drzwi świątyni i nie skończy na rytualnym „ucałowaniu klamki”.
BUEN CAMINO !


💛💙
🙂