22-23.09.2019 VI SESJA – PARLAMENT JAKUBOWY

Nie wiemy kiedy ta decyzja zapadła ale zapadła i nie żałujemy ani odrobiny, że wzięliśmy udział w takim przedsięwzięciu jakim jest Parlament Jakubowy.

W 2018 roku, też we wrześniu, słyszeliśmy, że V sesja Parlamentu miała miejsce w naszym ukochanym Toruniu. Czytaliśmy relacje i oglądaliśmy zdjęcia. Jeszcze w grudniu 2018 roku postanowiliśmy złożyć wnioski o przyjęcie nas, do grona członków Stowarzyszenia „Przyjaciele Dróg św. Jakuba w Polsce”. Dokładnie od 5 stycznia 2019 się nimi staliśmy. Dostaliśmy to na piśmie. Niby „tylko” członkostwo a poczuliśmy, jak byśmy stali się członkami jakiejś ważnej Rodziny. Tak rzeczywiście jest – Stowarzyszenie to wielka, jakubowa Rodzina.

Skoro wrześniowa sesja tego gremium miała się odbyć we Wrocławiu, jakoś bez zastanowienia uzgodniliśmy, że gdzie jak gdzie ale do Wrocławia pojedziemy z przyjemnością. Często ostatnio byliśmy w tym mieście, gdzie za każdym rogiem ulicy lub kamienicy czai się … krasnal. Dokładniej mówiąc, byliśmy rok wcześniej kończąc pielgrzymowanie zapoczątkowane w Skorogoszczy i byliśmy w kwietniu bieżącego roku, rozpoczynając dla odmiany wyprawę ze świętym Jakubem do Zgorzelca i Görlitz.

We Wrocławiu z Dworca PKP skierowaliśmy się na Ostrów Tumski do budynku … Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego. W Seminarium tym, założonym w roku 1947, mieliśmy przygotowane miejsce do odpoczynku i noclegu. W pokoju dwóch prezbiterów mieliśmy nocleg. Pokój czyściutki, wyglądał naprawdę tak, jak by z niego przed chwilą ktoś wyszedł. Biurka z książkami i zdjęciami, fotele przy biurku, kwiatek na parapecie i ekspres do kawy. Widać było, że tu się życie toczyło każdego dnia. Wielkie podziękowania za to, że zechcieli nas ugościć w swoich prywatnych „mieszkaniach”.

Sobotnie sesje parlamentarne, z przerwami kawowymi i obiadem, trwały do popołudnia. Około godziny piętnastej, wsiedliśmy do autokaru, który zawiózł nas do miejscowości, którą my, poznaliśmy rok wcześniej, czyli do Małujowic. Sanktuarium świętego Jakuba było miejscem zarówno do zwiedzania, do modlitwy jak i rozmów w mniejszych grupach parlamentarzystów.

Kościół parafialny pw. św. Jakuba Apostoła wzniesiono na początku XIV w. Najprawdopodobniej w latach 70. XIV w. mistrz pochodzący z Pragi nad stropem na ścianach szczytowych nawy wykonał polichromie przedstawiające sceny Genezis i Dzieciństwa Chrystusa. Około 1450-1460 malowidłami ozdobiono ściany prezbiterium, a przed rokiem 1483 ściany nawy (sceny ze Starego i Nowego Testamentu). Pomiędzy rokiem 1534 a 1945 była własnością gminy ewangelickiej. Przykryte tynkiem gotyckie polichromie odkryto w 1865 roku i poddano konserwacji. Kolejną przeprowadzono po 1945 r. Ze względu na wartość artystyczną malowideł, małujowicki kościół często nazywany jest „Śląską Sykstyną”

Po nabożeństwie miało miejsce jeszcze spotkanie z proboszczem, opowieści o miejscu przekazywał także młody ksiądz, odbywający praktyki w tym kościele. Przed mszą, poświęcono także nową figurę św. Jakuba. Później, pojechaliśmy na kolację do miejscowości nieopodal Wrocławia i wróciliśmy do budynku Seminarium na nocny odpoczynek.

Niedziela szykowała się równie atrakcyjnie jak sobota, z tą różnicą, że jedyny wyjazd który nas czeka to – wyjazd do domu. Po śniadaniu odbyła się sesja parlamentarna kończąca to dwudniowe wydarzenie. Pewnie jeszcze dzień lub dwa mogła by trwać ta rozmowa, ta wymiana doświadczeń i pomysłów.

Przed wyjściem na niedzielną mszę świętą zostaliśmy zaproszeni do obejrzenia wystawy, przygotowanej przez władze Autonomii Galicji. Dziewiętnaście fotografii z Drogi, jako przygotowanie do Roku Jubileuszowego 2021, pod tytułem „Camino de Santiago. Współczesne doświadczenie pielgrzymowania”. Zanim wystawa „wyruszyła” w Polskę, mieliśmy tę przyjemność i zaszczyt obejrzenia jej jako pierwsi.

Wracając do domu pociągiem, nadal rozmawialiśmy na tematy, które dopiero co wyszły na światło dzienne wśród polskich parlamentarzystów jakubowych. Tych tematów i pomysłów nigdy nam nie braknie.

Buen Camino !  Dla Wszystkich – za ten piękny, wrocławski weekend.

Zostaw komentarz