VIA REGIA 5 dzień … (boczny) JAŚKOWICE – GRZYBIANY + GRZYBIANY – LEGNICA

Pierwszą majową sobotę podzieliliśmy na trzy części.

Najpierw dokończyliśmy wędrówkę bocznym etapem, którą rozpoczęliśmy z Jaśkowic Legnickich, gdzie dzień wcześniej skończyliśmy i podziwialiśmy piękne widoki nad jeziorem. Krótki 1,5 kilometrowy odcinek i doszliśmy do miejscowości Rosochata. Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny wzmiankowany jest na lata 1287/1320. W roku 1517 został przebudowany a w 1650 roku został odbudowany i odrestaurowany po pożarze. We wnętrzu świątyni zachowały się po dziś dzień, gotyckie sakramentarium, drewniany ołtarz główny i polichromowana ambona z 1599 roku, kamienna chrzcielnica z początku XVI wieku, renesansowe i obite trybowaną blachą drzwi do izby wieżowej a także malowane na płótnie obrazy pochodzące z XVII i XVIII wieku.

Z Rosochatej po kolejnych kilkudziesięciu minutach przeszliśmy do wspominanych i opisanych już przez nas, Grzybian. Nie spodziewaliśmy się, że znowu będzie nam dane spotkać się z Panią Danutą. Zamieniliśmy kilka słów, życzyliśmy Jej dużo zdrowia (miała w planie jakąś operację szpitalną) i tak jak po poprzednim spotkaniu – z uśmiechem na twarzach i radością w sercach, podążaliśmy żółtym, czyli właściwym szlakiem ku Legnicy.

To był właśnie drugi element zaplanowanej, sobotniej układanki. Dziesięciokilometrowy odcinek już z centrum Grzybian rozpoczynał się na ulicy Legnickiej. Przeszliśmy przez wieś Ziemnice i po przekroczeniu rzeczki Wierzbiak, byliśmy już „u bram” dolnośląskiej Legnicy. Minęliśmy Wojewódzki Szpital i Dolnośląskie Centrum Onkologii i doszliśmy do głównej drogi, DK 94 co z kolei przywołało bytomskie porównania, bo do samego centrum miasta poprowadziła nas ulica Wrocławska. Po prawej stronie minęliśmy kompleks cerkiewny z parafią greckokatolicką pw. Zaśnięcia NMP. W skład tego kompleksu wchodzi cerkiew, sala parafialna, oraz plebania. Kompleks ten sąsiaduje z legnickim Cmentarzem Komunalnym. Ani się nie obejrzeliśmy, gdy przeszliśmy nad rzeką Kaczawą i wkroczyliśmy naładowani pozytywnymi emocjami do centrum Legnicy.

Dotarliśmy do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego pw. Marii Panny, zwanego kościołem Mariackim. Ale tu postanowiliśmy zakończyć nasz drugi etap tego dnia i poszliśmy do miejsca noclegowego, znajdującego się obok świątyni, napić się gorącej herbaty, zostawić plecaki i po chwili przerwy dopiero podjąć się, zaplanowanej trzeciej części pięknej, majowej soboty. „Uzbrojeni” w parasole i kurtki przeciwdeszczowe zdecydowaliśmy się wyruszyć na deszczowe zwiedzanie Legnicy. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że jak następnego dnia wyjdziemy w kierunku Zgorzelca, nieprędko będzie nam dane ponownie do Legnicy zawitać.

Od razu o godzinie trzynastej (choć starszym może się kojarzyć z innym przywilejem) skorzystaliśmy z otwarcia Kościoła Mariackiego, możliwości jego zwiedzenia i z bardzo rzadkiej okazji wejścia na wieżę tego kościoła. Ewangelicki kościół jest jednym z najstarszych kościołów na Śląsku. Początki jego budowy sięgają XII wieku. Około roku 1192 został w Legnicy wybudowano kościół z kamienia (piaskowca łupanego) o czym wspominają dokumenty lubiąskiego klasztoru z roku 1195. Według historycznych zapisów, 9 kwietnia 1241 w tej świątyni modliła się Jadwiga Śląska. Według kronikarza Jana Długosza, również Henryk Pobożny modlił się w tym kościele przed wyruszeniem na bitwę, znaną w historii jako bitwa pod Legnicą (rok 1241). W roku 1890 kościół ten odwiedził i opisał Stanisław Wyspiański. Dodać jeszcze należy, że wysokość dwóch wież w Kościele Mariackim w Legnicy to 62 metry.

Łącznie po Legnicy przewędrowaliśmy kolejne 12 kilometrów, co w połączeniu z wcześniej przewędrowanymi odcinkami dało nam w sumie piękne 25 kilometrów sobotniego wędrowania ze świętym Jakubem. Pakowanie wszystkiego co nasze, to zadanie na wieczór.

Po pakowaniu już tylko odpoczynek i planowanie niedzielnego przejścia.

Zostaw komentarz